|

Polska turystyka medyczna istotnym ogniwem biznesu

Polska turystyka medyczna powoli wraca do poziomu sprzed pandemii, kiedy to rocznie nasz kraj odwiedzało 320-325 tys. pacjentów poszukujących usług medycznych. Jednak sytuacja na rynku uległa zmianie, głównie za sprawą rosnącej konkurencji ze strony takich krajów jak Turcja czy Indie.

Turystyka medyczna polega na podróżowaniu w celu skorzystania z usług medycznych, które mogą być niedostępne, drogie lub trudne do zorganizowania w kraju pochodzenia pacjenta. Może obejmować zarówno proste zabiegi, jak i skomplikowane procedury medyczne, takie jak operacje chirurgiczne, leczenie stomatologiczne, czy zabiegi z zakresu medycyny estetycznej.

Niewątpliwym atutem Polski jest wysoka jakość usług medycznych przy wciąż konkurencyjnych cenach w porównaniu z krajami Europy Zachodniej. Nasza oferta poszerzyła się o poważniejsze zabiegi, w tym kardiologiczne i ortopedyczne. Głównymi grupami pacjentów są Polacy mieszkający za granicą oraz obywatele krajów zachodnich, w tym Stanów Zjednoczonych.

Sytuacja geopolityczna odbiła się na branży

Ostatnie wydarzenia geopolityczne, wojna w Ukrainie oraz pandemia, wpłynęły na sytuację polskiej turystyki medycznej. Zauważalna jest zmiana struktury pacjentów oraz znaczne zmniejszenie popytu ze strony mieszkańców krajów arabskich. Polska jednak nadal jest popularnym miejscem dla turystów medycznych, zwłaszcza z krajów Europy Wschodniej.

Jesteśmy atrakcyjną destynacją dla pacjentów głównie z powodu szerokiej oferty usług medycznych, które obejmują m.in. ginekologię, ortopedię, stomatologię, medycynę estetyczną oraz zaawansowane zabiegi chirurgiczne. Turyści medyczni z zagranicy cenią nas za specjalistyczne operacje, takie jak wszczepienie implantów ślimakowych poprawiających słuch. Pacjenci z krajów takich jak Białoruś, Ukraina czy Kazachstan, często wybierają Polskę z powodu ograniczonego dostępu do zaawansowanych technologii medycznych w swoich krajach.

Wyzwania i perspektywy rozwoju turystyki medycznej w Polsce

Uważam, że jako kraj jesteśmy w stanie jeszcze wiele zaoferować turystom medycznym (np. z wielu krajów afrykańskich czy Ameryki Południowej), jednak nie uda się tego dokonać bez wsparcia rządu. Obecnie stoimy przed wieloma wyzwaniami związanymi z tym obszarem usług medycznych. Kluczowe jest stworzenie odpowiedniej polityki wizowej dla pacjentów z niektórych krajów oraz kompleksowej oferty łączącej leczenie z turystyką. W tym ostatnim przypadku, niezbędny jest rozwój współpracy międzynarodowej.

Polska już od lat, boryka się z niedoborem kadry medycznej. Musimy skupić się na usprawnieniu procesu nostryfikacji dyplomów lekarzy zza wschodniej granicy oraz zwiększeniu efektywności pracy poprzez lepszą organizację i jeszcze szersze wykorzystanie nowych technologii. Polska powinna również zintensyfikować działania promujące swoje usługi medyczne za granicą, zwłaszcza w krajach o dużym potencjale rynkowym, takich jak państwa afrykańskie i azjatyckie oraz dostosować ofertę pod kątem językowym.

Oczywiście, wyzwania stoją nie tylko przed państwem, ale także całą branżą medyczną. Powinna ona aktywnie uczestniczyć w budowaniu pozytywnego wizerunku Polski jako kraju oferującego wysokiej jakości usługi medyczne. Widzę tutaj ogromne pole do współpracy pomiędzy administracją państwową a lekarzami i placówkami medycznymi, która jeśli będzie odbywać się sprawnie i w pełnym zrozumieniu własnych potrzeb i interesów, może przyczynić się do zwiększenia liczby pacjentów zagranicznych oraz wzmocnienia pozycji Polski na rynku turystyki medycznej.

Podobne wpisy

  • |

    Globalna odpowiedzialność

    Każde przedsiębiorstwo, bez względu na to, czy jest duże, czy małe, powinno być odpowiedzialne za swoich pracowników, środowisko naturalne czy lokalne społeczności. To zasady, które we współczesnej Europie stały się standardem. Inną sprawą jest zakres tej odpowiedzialności. Jest on uzależniony od pozycji przedsiębiorstwa na rynku i przychodów, które są generowane. To prosta matematyka, im większa organizacja,…

  • |

    Nie marnujmy energii na kolejną nadregulację!

    Ograniczenia sprzedaży i reklamy napojów energetycznych to kolejny przykład forsowania nieprzemyślanych i nieadekwatnych rozwiązań argumentowanych mocnymi hasłami. Warsaw Enterprise Institute stoi na stanowisku, że proponowane ograniczenia są nieproporcjonalne i stanowią kolejny przykład nadregulacji. Grupa posłów złożyła w Sejmie projekt zmian w ustawie o zdrowiu publicznym. Obejmuje znaczące ograniczenie reklamy i promocji napojów energetycznych oraz zakaz ich sprzedaży niepełnoletnim. Nie usłyszymy…

  • Polskie drogi – czy będą?

    Czy w Polsce nagle staną największe inwestycje budowlane, szczególnie te, które z punktu widzenia gospodarki i społeczeństwa są najważniejsze, chociażby drogi? Choć wydaje się to niemożliwe, okazuje się bardzo prawdopodobne. Wszystkiemu winna waloryzacja, a dokładniej limit, który nie nadąża za nadzwyczajnym wzrostem kosztów budowy, z którymi polski rynek budowlany mierzy się od połowy 2021 r. Juliusz Bolek Przewodniczący Rady Dyrektorów Instytutu…

  • Bezpieczeństwo przede wszystkim

    Pewność pracy i stabilne zatrudnienie, słowem bezpieczeństwo. To dziś najważniejsze cechy pracodawcy, które świadczą o jego atrakcyjności zarówno w oczach kandydatów do pracy, jak i samych pracowników. Juliusz Bolek Przewodniczący Rady Dyrektorów Instytutu Biznesu Obserwując sytuację za wschodnią granicą Polski, która bezpośrednio oddziałuje na większość obszarów krajowego rynku, można było spodziewać się takich odpowiedzi. Badanie, przeprowadzone przez Panel Badawczy…

  • Gospodarcza układanka

    W dzisiejszym świecie, w którym globalizacja i dynamiczne zmiany rynkowe stają się codziennością, gospodarka przypomina skomplikowaną układankę. Każdy element – od polityki monetarnej przez inwestycje aż po konsumpcję – musi idealnie współgrać, by całość funkcjonowała sprawnie i przewidywalnie. Jednak czy naprawdę rozumiemy, jak te puzzle do siebie pasują? Czy potrafimy dostrzec, że za każdym razem, gdy jedna część…

  • Dopaść szkodnika

    Przyczyną masowego pojawiania się szkodnika jest monokultura, czyli uprawianie jednego gatunku roślin. W świecie polityki taką monokulturą jest obecnie PiS. Jeśli uda się zastąpić monokulturę polityczną różnorodnością, wszystko powinno wrócić do normy. Posłanka Krystyna Pawłowicz oceniła, że Adam Bodnar jest wyjątkowym szkodnikiem. To entomologiczne odniesienie miało wynikać z tego, że zdaniem posłanki Bodnar jest rzecznikiem tylko…