W biznesie często mówi się, że „informacja to władza”. W praktyce gospodarczej można to zdanie sparafrazować nieco bardziej przyziemnie: informacja to bezpieczeństwo. Szczególnie wtedy, gdy dotyczy wiarygodności finansowej kontrahenta.
Karolina Praszek-Gołębiewska
Kancelaria Bezpieczeństwa
Współczesny rynek działa szybciej niż kiedykolwiek wcześniej. Transakcje zawierane są w ciągu minut, współpraca coraz częściej odbywa się z partnerami z innych regionów kraju lub świata, a łańcuchy dostaw stają się coraz bardziej złożone. W takich realiach weryfikacja kontrahenta przestaje być przejawem nieufności – staje się elementem podstawowej higieny biznesowej.
Informacja gospodarcza pozwala sprawdzić, czy firma reguluje swoje zobowiązania, czy posiada zadłużenie oraz jak wygląda jej historia płatnicza. Dzięki temu przedsiębiorcy mogą podejmować decyzje nie tylko na podstawie deklaracji czy pierwszego wrażenia, ale przede wszystkim na podstawie danych.
Dane pomagają, ale też zobowiązują
Warto jednak pamiętać o jednej istotnej rzeczy: informacja gospodarcza to w gruncie rzeczy dane.
A dane – szczególnie te dotyczące sytuacji finansowej czy zobowiązań – należą do kategorii informacji wymagających szczególnej ochrony.
W praktyce oznacza to, że systemy gromadzenia i udostępniania informacji gospodarczych muszą funkcjonować w ścisłych ramach prawnych oraz w oparciu o wysokie standardy bezpieczeństwa informacji. Dane o zadłużeniu czy historii płatniczej przedsiębiorcy mają ogromną wartość – zarówno dla rynku, jak i niestety dla potencjalnych cyberprzestępców.
Dlatego organizacje przetwarzające takie informacje muszą nie tylko zapewniać ich dostępność
i aktualność, ale również dbać o odpowiednie zabezpieczenia techniczne i organizacyjne. Mówimy tu o kontrolach dostępu, szyfrowaniu danych, systemach audytu czy procedurach zarządzania incydentami.
Jakość danych to również kwestia odpowiedzialności
W dyskusji o informacji gospodarczej często koncentrujemy się na dostępności danych. Tymczasem równie ważna jest ich jakość. Nieaktualna lub niepełna informacja może prowadzić do błędnych decyzji biznesowych, a w skrajnych przypadkach – do poważnych sporów prawnych.
Dlatego w ekosystemie informacji gospodarczej ogromną rolę odgrywa odpowiedzialność wszystkich uczestników rynku: instytucji finansowych, biur informacji gospodarczej, ale także samych przedsiębiorców przekazujących dane.
Z perspektywy ochrony danych oznacza to konieczność stosowania zasad takich jak minimalizacja danych, ich aktualność czy ograniczenie celu przetwarzania. Dane powinny być gromadzone i wykorzystywane wyłącznie w takim zakresie, w jakim jest to niezbędne do oceny wiarygodności gospodarczej.
W erze big data ryzyko też rośnie
Cyfryzacja gospodarki sprawia, że ilość przetwarzanych informacji rośnie w tempie wykładniczym. Narzędzia analityczne, w tym rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji, pozwalają dziś analizować ogromne zbiory danych i tworzyć zaawansowane modele oceny ryzyka kontrahenta.
Z punktu widzenia biznesu to ogromna korzyść – decyzje kredytowe, leasingowe czy handlowe mogą być podejmowane szybciej i z większą precyzją. Z punktu widzenia bezpieczeństwa informacji pojawia się jednak dodatkowe wyzwanie: im więcej danych przetwarzamy, tym większa odpowiedzialność za ich ochronę.
Dlatego rozwój rynku informacji gospodarczej musi iść w parze z rozwojem systemów cyberbezpieczeństwa. Ochrona danych nie jest dziś dodatkiem do działalności organizacji – jest jednym z fundamentów jej wiarygodności.
Zaufanie buduje się także poprzez bezpieczeństwo
Paradoks współczesnej gospodarki polega na tym, że aby zwiększyć zaufanie w relacjach biznesowych, potrzebujemy coraz większej ilości danych. Jednocześnie im więcej informacji gromadzimy, tym bardziej musimy dbać o ich ochronę.
Bezpieczeństwo informacji staje się więc jednym z filarów rynku informacji gospodarczej. Przedsiębiorcy muszą mieć pewność nie tylko co do wiarygodności swoich kontrahentów, ale także co do tego, że dane, z których korzystają, są rzetelne, przetwarzane zgodnie z prawem i odpowiednio zabezpieczone.
Właśnie dlatego przyszłość informacji gospodarczej nie polega wyłącznie na gromadzeniu coraz większej liczby danych. Jej prawdziwa wartość będzie zależała od jakości tych informacji oraz poziomu zaufania do instytucji, które je przetwarzają.
A zaufanie – jak w każdej relacji – buduje się przede wszystkim poprzez odpowiedzialność.