Jeden model, czy rozwiązanie szyte na miarę?

Dla pracownika możliwość samodzielnego układania harmonogramu pracy niewątpliwie jest dużą zaletą. Dobrym przykładem jest tutaj wniosek płynący z projektu badawczego przeprowadzonego niedawno przez dr. Hylco Nijp w Holandii. Badanie wykazało, że pracownicy, którzy mają możliwość samodzielnego ustalania harmonogramu pracy, czują się zdrowsi i mają więcej motywacji.

Oprócz tego badanie doprowadziło do wniosku, że Holendrzy chcą mieć większą kontrolę nad swoim czasem pracy, niż ma to miejsce obecnie. Jednakże znalezienie sposobu na zapewnienie dużym grupom pracowników możliwości samodzielnego decydowania o swoim czasie pracy nie jest łatwym zadaniem. Przytoczone poniżej studium przypadku dobitnie pokazuje dlaczego tak jest. I co ważne – można je odnieść do pracowników także z innych krajów europejskich.

Jeden model dla wszystkich?

Sektor transportu publicznego jest przykładem branży, w której czas pracy dużych grup pracowników jest ustalany na poziomie wspólnych harmonogramów. Ponieważ usługi są świadczone na podstawie ściśle obowiązującego grafiku, wszystko odbywa się zgodnie z restrykcyjnymi procedurami. Grafiki świadczenia usług służą jako podstawa harmonogramów pracy dla kierowców, które z kolei muszą być zgodne z określonymi przepisami. Harmonogramy są ustalane w długotrwałym procesie konsultacji, po czym są zatwierdzane i obowiązują przez kilka kolejnych lat. Rzecz jasna kwestie równowagi, równego i sprawiedliwego przydzielania najbardziej pracochłonnych zmian i zapewniania regularności i przewidywalności harmonogramów są szczegółowo omawiane w fazie konsultacyjnej.

Jednak pomimo tych starań zbiorowe harmonogramy pracy zawsze mają postać jednakowego dla wszystkich, gotowego rozwiązania. Nie zmienia tego nawet fakt, że nieodłącznym elementem wspomnianego procesu konsultacyjnego są różnego rodzaju zamiany i przejściowe korekty, które zdają się przeczyć założeniu, jakoby „jeden rozmiar był dobry dla wszystkich”. Nie jest tak dlatego, że proces planowania pracy nie jest właściwy albo nieodpowiednio uzgadniany, ale dlatego, że zbiorowy harmonogram obowiązujący przez kilka lat po prostu nie może być korzystny dla każdego pracownika. Najgorsze jest jednak to, że tego typu długoterminowy, zbiorowy harmonogram pracy jest coraz mniej wydajny w miarę rozwoju przedsiębiorstwa. W dzisiejszych czasach firmy z tego sektora rynku muszą w sposób elastyczny reagować na zmiany w popycie na usługi transportu publicznego. Przynajmniej jeśli chcą, aby ich pasażerowie byli zadowoleni.

Teoria to jedno, ale wcielenie jej w życie to zupełnie inna kwestia

Można by powiedzieć: „to nie wygląda na nic trudnego”. „Każdy chce tego samego. Firmy chcą większej elastyczności, pracownicy chcą większej elastyczności. To rozwiązanie jest więc dobre dla wszystkich”. Gdyby tylko było to takie proste… Bardziej spersonalizowana forma planowania czasu pracy wymaga głębszych zmian w obrębie organizacji, na przykład w zakresie roli, jaką odgrywa prawo pracowników do współdecydowania o losach przedsiębiorstwa zarówno w odniesieniu do zbiorowego układu pracy, jak i warunków zatrudnienia. Średni wiek pracowników sektora transportu publicznego jest bardzo wysoki, podobnie jak średnia liczba lat pracy i odsetek członkostwa w związkach zawodowych. W tym sektorze niektóre zbiorowe układy pracy są tak skonstruowane, że nie pozwalają na żadne zmiany ich zapisów. Potrzebny jest zatem prawdziwy przełom. A przełom jest możliwy na przykład dzięki pilotażowym projektom wdrażającym niektóre elementy koncepcji „pracujesz kiedy chcesz” (ang. working when you want), których pozytywne rezultaty mogą potem zostać zastosowane na większą skalę. Jak na przykład w ramach modelu wypracowanego we Flandrii, gdzie w ciągu ostatnich pięciu lat szeroko wprowadzono koncepcję „planowania przyjaznego pracownikom” (ang. worker-friendly planning) w odniesieniu do kierowców autobusów. Problem tkwi jednak w tym, że ludzie zazwyczaj niechętnie podchodzą do zastępowania znanych i sprawdzonych metod nowymi rozwiązaniami, o których nic nie wiedzą.

Grafiki świadczenia usług służą jako podstawa harmonogramów pracy dla kierowców, które z kolei muszą być zgodne z określonymi przepisami. Harmonogramy są ustalane w długotrwałym procesie konsultacji, po czym są zatwierdzane i obowiązują przez kilka kolejnych lat.

Ulepszanie istniejących harmonogramów pracy

Być może ten strach przed nieznanym uda się pokonać dzięki nowemu spojrzeniu na sytuację. Zamiast zamartwiać się problemami, które mogą się pojawić w przyszłości, być może lepiej byłoby skupić się na tym, co jest tu i teraz. W końcu jeśli niczego nie zmienimy, wszystko zostanie takie, jakim było. Bezczynność to też kwestia wyboru. Ale czy jest to wybór odpowiedzialny, na przykład z punktu widzenia długoterminowej możliwości zatrudnienia rosnącej rzeszy osób starszych, które w dzisiejszych czasach muszą pracować dłużej zanim przejdą na emeryturę? Jakie wnioski płyną z analizy nieobecności w pracy z powodu choroby, roszczeń na gruncie uszczerbku na zdrowiu i badań satysfakcji pracowników? W jakim stopniu harmonogramy pracy są oceniane pod względem ich wpływu na zdrowie pracowników zarówno w krótkim, jak i w długim terminie? I wreszcie czy istniejące harmonogramy są regularnie badane na okoliczność wyżej wymienionych kryteriów, również w połączeniu z analizą roszczeń zdrowotnych i nieobecności z powodu choroby?

Wpływ harmonogramu pracy na zdrowie pracowników jest mierzalny!

Czasami trzeba coś zobaczyć, żeby móc w to uwierzyć. Autorska analiza profilu ryzyka związanego z harmonogramem pracy (ang. Roster Risk Profile Analysis) umożliwia określenie w naukowy sposób pośrednich i bezpośrednich czynników ryzyka dla zdrowia fizycznego i psychicznego związanych z harmonogramem pracy. Jest to źródło wiarygodnych, obiektywnych danych mogących posłużyć jako podstawa w rozmowach z zarządem, planistami, kierownictwem do spraw personalnych i przedstawicielami pracowników na temat tworzenia lepszych harmonogramów zarówno obecnie, jak i w przyszłości. To z kolei oznacza, że z punktu widzenia zdrowia pracowników harmonogramy pracy można zacząć ulepszać już teraz, a proces ten będzie przynosił coraz więcej korzyści w miarę upływu czasu!

Podobne wpisy

  • Panorama marketingu

    Rośnie zapotrzebowanie na pracowników w e-commerce Internetowy handel przeżywa okres boomu, a wraz z nim rośnie też zapotrzebowanie na pracowników w e-commerce. Chętnych do pracy w branży jest wielu, ale jak wskazuje Martyna Łapaj z Tribe47, o doświadczonych specjalistów z określonymi kompetencjami na rynku wcale nie jest łatwo. Zwłaszcza że wymagania są coraz wyższe. W tej chwili mocno poszukiwani są nie tylko specjaliści od e-commerce growth…

  • |

    Kobiety kluczem do przyszłości sektora automotive?

    Niska widoczność liderek (38,4 proc.), genderowe stereotypy (38,1 proc.), trudności z zachowaniem równowagi między życiem zawodowym a prywatnym (35,1 proc.) oraz nierówne zarobki (34,4 proc.) powstrzymują kobiety przed rozwojem kariery w sektorze – wynika z raportu Gi Group Holding „Automotive – Globalne Trendy HR 2024”. Choć w skali globalnej 80 proc. przedsiębiorstw deklaruje aktywne zaangażowanie w działania mające na celu stworzenie bardziej inkluzywnego środowiska pracy, dużo mniejszy odsetek firm je…

  • Patrzę sercem

    Z Renatą Wroną, coachem, trenerem rozwoju osobistego, rozmawiała Katarzyna Mazur Co sprawiło, że zawodowo jesteś dziś w tym, a nie innym miejscu?Cała moja ścieżka zawodowa oparta jest o komunikację z ludźmi. Ona mnie zawsze fascynowała. Zawodowo przez wiele lat zajmowałam się marketingiem, skończyłam studia w tym kierunku. Jednak przyszedł taki moment, że poczułam się zmęczona wymyślaniem powodów, dla których ktoś…

  • |

    „Nie odbieram hejtu”

    Pracownicy obsługi klienta coraz częściej stają się adresatami agresji słownej i hejtu. Problem ten dotyczy znacznej części osób pracujących w bezpośrednim kontakcie z klientami i ma wymierny wpływ na ich zdrowie psychiczne, absencję oraz rotację kadr. Skala zjawiska sprawia, że firmy coraz częściej podkreślają konieczność realnej ochrony pracowników pierwszej linii kontaktu. Na ten problem zwraca uwagę uruchomiona kampania społeczna „Nie…

  • Personal branding przyspiesza wzrost firm

    Ponad 80 proc. liderów uważa personal branding za ważny element rozwoju biznesu, a 61 proc. potwierdza jego realny wpływ na wzrost firmy. Co trzeci żałuje, że nie zaczął wcześniej. Personal branding staje się realnym aktywem organizacji – zwiększa zaufanie i wspiera sprzedaż. Coraz częściej opiera się też na nowoczesnych narzędziach: 64 proc. menedżerów korzysta z AI w komunikacji, a blisko dwie trzecie akceptuje ghostwriting…

  • Panorama Zarządzania

    Wojna w Ukrainie wpłynęła na działalność agencji PR Wybuch wojny w Ukrainie okazał się kolejnym, po pandemii, wyzwaniem dla branży PR-owej. Z jednej strony spotęgował niepewność polskich firm co do przyszłości. Z drugiej komunikację zdominowały przekazy związane z wojną i oczekiwania konsumentów, aby biznes wycofał się z działalności na rosyjskim rynku i zaangażował w pomoc humanitarną. – Społeczeństwo patrzyło nie tylko na naszych gości z Ukrainy,…