Jak branża OZE walczy z koronawirusem?

Większość branż w Polsce i na świecie zmaga się z konsekwencjami pandemii COVID-19. Wiele podmiotów odczuwa braki personalne czy płynność dostaw. Ci, którzy odpowiednio zabezpieczyli swój biznes na ciężkie czasy, zyskują nie tylko płynność finansową, stabilność firmy i personelu, ale także zaufanie klientów, którzy nie zostali pozostawieni bez opieki nawet w trudnych czasach. Czy można było przygotować biznes na taki scenariusz? Jak radzi sobie branża OZE na rynku polskim? Rozmowa z Michałem Skorupą, prezesem Zarządu FOTON Technik, Grupa innogy.

Czy na ten kryzys można było się przygotować?

Sytuacja zaskoczyła z pewnością wiele firm, nie tylko z naszej branży. Zawsze trzeba mieć opracowany plan B, a nawet C. W naszym przypadku zadziałały już istniejące procedury, które dopasowaliśmy do nowej rzeczywistości.

Kto ma szanse przetrwać kryzys?

Przetrwają najsilniejsi, ale też najbardziej przedsiębiorczy. Kryzys z pewnością wyrządzi wiele szkód. Zauważamy, że popyt na moduły fotowoltaiczne w Polsce zmalał w trakcie pandemii, ale nie ustał zupełnie. Dziś obserwujemy wzrost sprzedaży, to dobry znak. Szczególnie narażone na kryzys są firmy, które w dużej mierze zależne były od płynności dostaw modułów i elementów od lokalnych dystrybutorów i hurtowników. Ten model biznesowy może utrudnić rozwój, a nawet zamknąć dużo mniejszych przedsiębiorstw. W naszej branży aktualnie produkcja z Chin stanowi ok. ¾ dostaw. W FOTON Technik jesteśmy długoterminowo zabezpieczeni w dostęp do wszelkich potrzebnych w naszej działalności komponentów.

Jaki wpływ długoterminowy może mieć wirus na sektor OZE?

Na bieżąco analizujemy sytuację. Tak naprawdę każdego dnia sprawdzamy, jak COVID-19 wpływa na nasz biznes i decyzje klientów. Ten rok w prognozach był bardzo optymistyczny. Trudno jest odpowiedzialnie powiedzieć, co będzie dalej. To nowa i nieznana sytuacja. Klienci, co nie jest bez znaczenia dla nas, uczą się żyć w tej nowej rzeczywistości, ale też zmagają się z problemami finansowymi, co ma przełożenie na decyzje zakupowe. Na bieżąco monitorujemy i tworzymy taki model działania, aby odpowiadał aktualnej sytuacji i pozytywnie wpływał na prowadzenie biznesu, a nie go zamrażał. W prowadzonym przez nas biznesie możliwe jest wdrażanie i przestrzeganie takich procedur, które umożliwiają w pełni realizowanie przez nas dalszej działalności, która się od początku opiera się na jakości i bezpieczeństwie.

Czy obecna sytuacja ma wpływ na realizowanie programu Mój Prąd dla klientów?

W tym momencie nadal realizowane są rządowe projekty wspierające inwestowanie w systemy fotowoltaiczne zarówno dla klientów indywidualnych, jak i przedsiębiorców oraz rolników. Rządowy program Mój Prąd pozwala na zmniejszenie kosztu inwestycji o 5 tys. złotych. Dodatkowo można skorzystać z ulgi termomodernizacyjnej, która jest wyliczana indywidualnie. Dzięki temu czas zwrotu z inwestycji w domową fotowoltaikę może wynieść jedynie 6 lat.

Najnowsze

Mam w sobie siłę

Z Ewą Harapin, twórczynią akcji Do Góry Kulami, której celem jest wsparcie dzieci z chorobami nowotworowymi z...

Sokołów z nowym wiceprezesem ds. produkcji i rozwoju

Od sierpnia funkcję wiceprezesa Zarządu ds. produkcji i rozwoju w Sokołów pełni Kazimierz Kisiel, dotychczasowy dyrektor oddziału...

POWSZECHNE PRAWO DO NIKCZEMNOŚCI

Niedawno zakończona najdłuższa w historii kampania wyborcza udowodniła, że do najważniejszych i niezbywalnych wolności należy dziś prawo do...

EKOLOGIA PRZYPADKOWA

Jeśli miałabym wymienić pojęcie odmieniane dziś przez wszystkie możliwe przypadki, to byłaby to ekologia. W każdym sklepie...

Kochana Pani ambasador

73-letnia Georgette Mosbacher jest bardziej cynicznym lobbystą niż dyplomatą. Właśnie pracuje na swoją biznesową emeryturę.