Od „fake news” do „deepfake”
Kiedyś było prościej: jeżeli ktoś chciał skopać opinię publiczną, wystarczyło puścić w net kilka manipulowanych nagłówków – „X złodziejem”, „Y bankructwem”, „Z aferą” – i ludzie reagowali. Dziś ten ktoś wziął do ręki sztuczną inteligencję i powiedział: „A teraz zróbmy tak, żeby wyglądało, że CEO firmy mówi: Przelejcie 10 milionów na konto Z, dziś, natychmiast”. I oto mamy deepfake – narzędzie manipulacji, które dorasta do…