Mimo że notowania głównych walut regularnie pojawiają się w wiadomościach gospodarczych, dla większości Polaków pozostają one tematem odległym. Obce pieniądze traktujemy głównie użytkowo, jako coś potrzebnego przed wyjazdem za granicę, a nie jako narzędzie do zarządzania majątkiem czy zabezpieczania oszczędności.
Badanie firmy Tavex, zrealizowane przez Opinia24, pokazuje skalę tej postawy: 76 proc. respondentów nie kupiło w ciągu ostatniego roku żadnej waluty obcej. Wśród osób, które to zrobiły, dominowały powody praktyczne. Zaledwie 7 proc. wskazało oszczędzanie jako cel, a tylko 4 proc. obawiało się osłabienia złotego.
Waluty rzadko traktowane jako inwestycja
Zakup walut obcych jest w Polsce przede wszystkim związany z konkretną potrzebą, a nie z planowaniem finansowym. Aż 80 proc. kupujących deklarowało, że zrobiło to w związku z podróżą zagraniczną. Niewielki odsetek traktuje waluty jako element budowania bezpieczeństwa finansowego, co może wynikać z kilkuletniego okresu relatywnej siły złotego. Stabilność krajowej waluty zmniejsza poczucie ryzyka, a tym samym potrzebę zabezpieczania kapitału w innych pieniądzach.
– Wygaszenie globalnych napięć inflacyjnych, które pamiętamy doskonale sprzed 3-4 lat sprawia, że systematycznie wraca zaufanie do złotego. Jednocześnie widząc trend spadkowy na kursach walut obcych, gospodarstwa domowe nie mają motywacji do szukania zabezpieczenia swoich oszczędności w walutach obcych – wskazuje Tomasz Gessner, główny analityk Tavex. Ponadto pamiętajmy, że podczas wystrzału inflacji w latach 2021-22 wielu z nas, chcąc chronić swoje oszczędności, siłą rzeczy musiało się zmierzyć z produktami inwestycyjnymi. To był przyspieszony kurs inwestowana w akcje, fundusze inwestycyjne, ale i aktywa twarde w postaci metali szlachetnych. Wiele z tych inwestycji, zwłaszcza w metale, przyniosło w ostatnich 2-3 latach bardzo satysfakcjonujące stopy zwrotu, stąd też zachęceni sukcesem inwestorzy nie mają teraz motywacji do powrotu z oszczędnościami do walut, obligacji czy lokat – dodaje.
Silny złoty zmniejsza poczucie zagrożenia
Wysoki poziom zaufania do krajowej waluty jest jednym z najważniejszych wniosków płynących z badania. Aż 59 proc. ankietowanych uznaje złotego za stabilny, co naturalnie ogranicza skłonność do dywersyfikowania oszczędności. W ostatnich latach polska waluta faktycznie wypadała korzystnie na tle wielu innych walut rynków wschodzących. Szczególnie 2025 r. przyniósł jej wyraźne umocnienie wobec euro i większości walut regionu, czemu sprzyjały m.in. spadająca inflacja, poprawa relacji z instytucjami unijnymi oraz zmiana kierunku polityki pieniężnej na świecie.
– Kurs EUR/PLN przez większą część ubiegłego roku mieścił się w okolicach 4,20-4,30, co oznaczało nieznaczne umocnienie złotego. PLN pozostawał jedną z mocniejszych walut regionu mimo okresowych zawirowań. Złoty był relatywnie stabilny wobec euro, a jego większa wrażliwość dotyczyła pary USD/PLN, głównie przez zmiany oczekiwań względem polityki Fed. Co więcej, krajowe fundamenty sprzyjały złotemu – wskazuje Tomasz Gessner, główny analityk Tavex.
Na 19 lutego 2026 r. euro kosztowało około 4,22 zł, a dolar 3,58 zł, co potwierdza relatywnie mocną pozycję polskiej waluty.
Temat kursów walut nie angażuje społeczeństwa
Dla dużej części Polaków wahania kursów nie mają większego znaczenia w codziennym życiu. Aż 63 proc. badanych przyznaje, że w ogóle się nimi nie interesuje. Co ciekawe, obojętność rośnie wraz z wiekiem – w grupie 60–69 lat dotyczy aż trzech czwartych respondentów. Oznacza to, że dla większości społeczeństwa waluty obce nie są elementem bieżącego planowania finansów domowych.
Świadomość rośnie, ale działania wciąż rzadkie
Jednocześnie widać pierwsze oznaki zmiany myślenia. Blisko połowa respondentów (45 proc.) uważa, że posiadanie części oszczędności w walutach obcych może ograniczać ryzyko związane z kursem złotego. To pokazuje, że świadomość roli dywersyfikacji rośnie, choć na razie nie przekłada się na realne decyzje zakupowe.
Czy w przyszłości Polacy częściej będą traktować waluty jako formę zabezpieczenia majątku, a nie tylko środek płatniczy na wakacjach? Na razie trudno o jednoznaczne prognozy, wiele zależeć będzie od kondycji złotego i sytuacji gospodarczej w kolejnych latach.
KaMa