|

Buntuję do lepszego życia

Biznes nie ma płci. Wierzę w ludzi z odwagą, pasją i determinacją. Bunt przeciwko ograniczeniom pozwolił mi zbudować firmy, wychować trójkę dzieci, a dziś pozwala inspirować innych do zmiany – mówi Beata Drzazga, przedsiębiorczyni,
założycielka m.in. BetaMed S.A., inwestorka i inspiratorka.

Biznes ma płeć?

Nie. Sukces nie zależy od tego, czy jesteś kobietą, czy mężczyzną. Zależy od człowieka – jego charakteru, talentu, pasji, odwagi i gotowości do podejmowania decyzji. Są fantastyczne liderki i fantastyczni liderzy. Są też kobiety, które nie chcą prowadzić firm, oraz mężczyźni, którzy nie mają takich predyspozycji. I to jest zupełnie naturalne.

Każdy z nas jest inny. Jedni mają talent do zarządzania ludźmi, inni do tworzenia, jeszcze inni do analizy czy sztuki. Najważniejsze jest odkryć własne predyspozycje i je rozwijać, zamiast próbować dopasować się do oczekiwań innych.

Jak rozpoznać, że ktoś ma talent do bycia liderem?

Bardzo często widać to już w dzieciństwie. To są osoby, które naturalnie organizują grupę, proponują rozwiązania, zachęcają innych do działania. Nie dlatego, że chcą dominować, ale dlatego, że mają naturalną potrzebę przewodzenia.

Jednak prawdziwy talent odkrywamy dopiero w praktyce. Wielu ludzi nie ma pojęcia, że świetnie odnajdzie się w biznesie, dopóki nie spróbuje. Ze mną było podobnie. Pewne cechy miałam od zawsze, ale dopiero życie pokazało mi, że potrafię budować firmy, zarządzać ludźmi i podejmować trudne decyzje.

Młodzi ludzie często mówią dziś, że boją się zakładać własne firmy. Czego najbardziej potrzebują na starcie?

Przede wszystkim odwagi i… spokoju od ludzi, którzy próbują ich zatrzymać.

Jednym z największych zagrożeń dla młodych przedsiębiorców są tzw. dobrzy doradcy. Ludzie, którzy w dobrej wierze mówią: „Nie ryzykuj”, „Nie dasz rady”, „Po co ci to?”. Tyle że oni bardzo często nie przekazują wiedzy, tylko własny strach.

Młody człowiek powinien słuchać różnych opinii, ale nie może pozwolić, żeby ktoś przeżył za niego jego życie. Bo później przychodzi moment, kiedy człowiek patrzy wstecz i myśli: „A może jednak warto było spróbować?”. I właśnie tego żalu najbardziej się boję.

Wiele osób uważa, że dziś jest wyjątkowo trudny moment na rozwijanie biznesu.

Szczerze? Ja nie pamiętam idealnych czasów. Trzydzieści lat temu też nie było łatwo. Nie było komputerów, internetu, przelewów online, telefonów komórkowych. Wszystko robiło się inaczej. Później przyszła cyfryzacja, rozwój nowych technologii, dziś dochodzi sztuczna inteligencja. Każda epoka ma swoje problemy i swoje szanse. Przedsiębiorca powinien przede wszystkim umieć patrzeć na świat z pytaniem: „Co mogę z tym zrobić?”. Nie: „Dlaczego znowu jest trudno?”, ale: „Jak mogę wykorzystać to, co właśnie się zmienia?”. To właśnie odróżnia ludzi sukcesu od tych, którzy stoją w miejscu.

Wciąż jednak kobiety częściej niż mężczyźni słyszą: „Nie dasz rady”.

Niestety tak. To jest stereotyp, który funkcjonuje od pokoleń. Kobietom przez lata wmawiano, że powinny przede wszystkim zajmować się domem, a biznes zostawić mężczyznom. Tymczasem rzeczywistość już dawno pokazała, że to nieprawda. Ja sama jestem tego przykładem. Po rozwodzie zostałam sama z trójką dzieci. Wiele osób uznałoby, że to koniec marzeń o własnym biznesie. U mnie było dokładnie odwrotnie. Właśnie wtedy zaczęłam budować kolejne firmy. Kończyłam następne kierunki studiów, rozwijałam przedsiębiorstwa, jednocześnie wychowując dzieci. Nie było łatwo. Ale jak widać, nie jest to niemożliwe.

Dlatego zawsze mówię kobietom: nie pozwólcie nikomu wmówić sobie, że czegoś nie możecie zrobić tylko dlatego, że jesteście kobietami. Jeżeli mężczyzna jest pewny siebie, pozytywnie nastawiony i odważnie idzie przez życie, to kobieta również może taka być. Wszystko zaczyna się od tego, co mamy w głowie. Nie możemy z góry zakładać, że jesteśmy słabsze, czy że sobie nie poradzimy. Oczywiście są osoby bardziej nieśmiałe, ale nie można chować się za tą nieśmiałością, ani wykorzystywać jej jako wymówki. Odwaga to nie cecha zarezerwowana dla mężczyzn – kobiety również powinny pokazywać swoją siłę, wychodzić do przodu i walczyć o swoje marzenia. Dlatego właśnie chcę buntować – pozytywnie. Buntować do lepszego życia, do odwagi, do wiary w siebie i do działania.

Czy prowadzenie firmy i macierzyństwo rzeczywiście da się pogodzić?

Oczywiście. Paradoksalnie własna firma daje często większą elastyczność niż praca na etacie. Można inaczej organizować czas, być obecnym przy dzieciach wtedy, kiedy naprawdę tego potrzebują. Pamiętam nasze pierwsze wakacje pod namiotem. Było skromnie, czasami trudno, ale wtedy powiedziałam dzieciom: „Zobaczycie, jeszcze będziemy podróżować inaczej”. I tak się stało. Później były kampery, podróże po świecie, najlepsze hotele. Ale najważniejsze jest coś innego. Udało mi się wychować dzieci w pokorze. Dzisiaj to one mówią mi: „Mamo, nie kupuj tego, nie jest mi potrzebne”. To dla mnie największy sukces.

Jakim szefem warto być?

Na pewno nie takim, którego pracownicy się boją. Przez ponad 25 lat prowadzenia firm wielokrotnie słyszałam, że jestem zbyt dobra dla ludzi. Że za bardzo o nich dbam. Że powinnam być twardsza. Nie zgadzałam się z tym. Jeżeli ktoś miał urodziny, dostawał wolny dzień. Skracaliśmy czas pracy, kiedy było to możliwe. Zależało mi, żeby ludzie odpoczywali i czuli, że są ważni. Wielu mówiło: „Wejdą ci na głowę”. Nigdy nie weszli. Za to do dziś spotykam byłych pracowników, którzy mówią, że tęsknią za tamtym miejscem pracy. To jest największy komplement dla przedsiębiorcy.

Czy kobiety wnoszą do zarządzania coś wyjątkowego?

Myślę, że tak. Często oprócz wiedzy mają bardzo rozwiniętą intuicję. Lepiej wyczuwają emocje, potrafią budować relacje, słuchać. To nie znaczy, że są mniej wymagające. Dobry lider potrafi być jednocześnie stanowczy i empatyczny. To nie są cechy, które się wykluczają.

Ludzie sukcesu koncentrują się na rozwiązaniach?

Tak. Mam wrażenie, że w Polsce nauczyliśmy się przede wszystkim mówić o problemach. Tymczasem ludzie, którzy osiągają sukces, zadają sobie inne pytania. Nie pytają: „Dlaczego znowu coś się nie udało?”.

Pytają: „Co mogę zrobić inaczej?”. To zupełnie inny sposób myślenia. Pamiętam sytuację ze Stanów Zjednoczonych. Znajoma usłyszała tradycyjne: „How are you?”. I zaczęła opowiadać o wszystkich swoich problemach. Tymczasem tam to po prostu uprzejmość. Uśmiech. Energia. My naprawdę moglibyśmy nauczyć się trochę większego optymizmu.

Podczas naszej rozmowy powiedziała Pani zdanie, które brzmi jak życiowe motto: „Buntuję do lepszego życia”.

Bo rzeczywiście tak żyję. Całe moje życie było buntem. Buntowałam się przeciwko przekonaniu, że kobieta powinna żyć według jednego scenariusza. Buntowałam się przeciwko temu, że po rozwodzie wszystko się kończy. Buntowałam się przeciwko mówieniu: „Nie wypada”, „Nie można”, „Nie uda się”. Ten bunt dał mi wolność. Dzisiaj chciałabym przekazywać ją innym.

I dlatego rozpoczyna Pani nowy projekt?

Tak. Przez lata wiele osób pisało do mnie z prośbą o rozmowę, radę, spotkanie. Zrozumiałam, że chcę poświęcić temu więcej czasu. Będę organizowała spotkania indywidualne i grupowe, podczas których będę dzielić się swoim doświadczeniem biznesowym i życiowym. Nie chcę nikogo uczyć gotowych schematów. Chcę inspirować ludzi do odwagi, do wiary w siebie, do działania. Nie przepadam za słowem „mentoring”, bo dzisiaj używa się go bardzo łatwo. Wolę mówić o inspirowaniu ludzi, o pomaganiu im w odnalezieniu własnej drogi. Chcę pokazywać, że niezależnie od wieku, płci czy sytuacji życiowej można zacząć wszystko od nowa. Bo najważniejsza zmiana zawsze zaczyna się w głowie. I właśnie do tej zmiany chcę ludzi buntować.

Podobne wpisy

  • Lekarstwo gorsze od choroby

    Z prof. Leszkiem Balcerowiczem o kluczowych reformach, które są potrzebne w Polsce, rozmawia prof. Paweł Wojciechowski. W przedmowie do pierwszego wydania pańskiej książki „800 dni. Szok kontrolowany”, pan Jerzy Baczyński napisał, że reformy Grabskiego były reformami kosmetycznymi w porównaniu z tym, co przeprowadził w Polsce pan profesor. Sytuacja gospodarcza w Polsce była dramatyczna, najtrudniejsza spośród wszystkich krajów dawnego socjalizmu. Dzięki temu…

  • Iluzja nominalna

    W ostatnich tygodniach można sporo przeczytać na temat tego, że Ministerstwo Finansów zmniejsza oprocentowanie obligacji skarbowych i że w związku z tym nie będą one już tak bardzo atrakcyjne. To nie do końca musi być prawda. Ministerstwo Finansów ogłosiło, że obniża oprocentowanie obligacji skarbowych. Obligacje skarbowe to papiery wartościowe, które są emitowane przez Skarb Państwa…

  • Klienci oczekują jakości i bezpieczeństwa

    Z Oscarem Kazanelsonem, przewodniczącym Rady Nadzorczej ROBYG SA i Vantage Development SA, spółek z Grupy TAG Immobilien, rozmawiała Justyna Szymańska. Rynek nieruchomości mieszkaniowych w 2026 r. nadal budzi wiele emocji. Jak ocenia Pan obecną sytuację? Polski rynek mieszkaniowy wszedł w etap większej dojrzałości. Po bardzo dynamicznych i momentami turbulentnych latach obserwujemy dziś większą stabilizację. Popyt na mieszkania utrzymuje się na wysokim…

  • |

    SKUTECZNA MOTYWACJA W BIZNESIE

    W dobie dynamicznych zmian na rynku pracy oraz rosnących oczekiwań pracowników skuteczne motywowanie zespołu staje się jednym z kluczowych wyzwań dla pracodawców. Tradycyjne systemy wynagrodzeń coraz częściej uzupełniane są o świadczenia pozapłacowe i nowoczesne narzędzia motywacyjne, które nie tylko zwiększają zaangażowanie pracowników, ale także wspierają budowanie lojalności i pozytywnej kultury organizacyjnej. Raport „Skuteczna motywacja w…

  • Panorama PRAWO

    Trwają prace nad ustawą o rzeczniku MŚP Zgodnie z procedowaną ustawą Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców stanie się Rzecznikiem Praw Przedsiębiorców i zyska nowe uprawnienia. Wśród nich najważniejsze to możliwość reprezentowania wszystkich przedsiębiorstw, niezależnie od ich wielkości, i rolników, a także inicjatywa ustawodawcza. Ustawą w kolejnych tygodniach ma się zająć rząd. Rozporządzenie w sprawie maszyn przyjęte Komisja Europejska przyjęła Rozporządzenie 2023/1230…

  • Miliard wsparcia i 2 tys. historii dziennie. Jak Warta zmienia ubezpieczenia na życie

    Efektywność w ubezpieczeniach na życie mierzy się głównie od tego, czy klient faktycznie otrzymuje pomoc, kiedy jej potrzebuje. Warta łączy wysoką jakość obsługi, nowoczesne produkty i niemal miliard złotych wypłaconych świadczeń w ciągu roku. Tym samym buduje swoją pozycję w obszarze ubezpieczeń na życie w oparciu o solidne fundamenty biznesowe i redefinicję roli ubezpieczyciela w życiu klienta. W 2025 r. Warta wyraźnie przyspieszyła w segmencie…