Podróżuj zawsze z odpowiednią polisą
Obecna sytuacja geopolityczna pokazuje, że zagrożenia mogą pojawić się nagle i bez ostrzeżenia. Dobrze przygotowana polisa nie eliminuje ryzyka, ale pozwala znacząco ograniczyć jego skutki. Zapewnia dostęp do leczenia, organizację transportu i wsparcie w powrocie do kraju.
Większość osób nie myśli o konflikcie zbrojnym podczas planowania urlopu. Zdarza się jednak, że sytuacja w danym regionie zmienia się nagle i podróżni znajdują się w miejscu, w którym dochodzi do działań wojennych.
– Właśnie w takich sytuacjach można liczyć na ochronę w ramach tzw. klauzuli niespodziewanych działań wojennych albo aktów terroru przez okres 7 dni. Ponadto każdy klient, który kupuje polisę turystyczną w Generali, ma możliwość dokupienia pasywnego udziału w wojnie, dzięki czemu zyskuje ochronę przez cały okres trwania polisy. Zachęcamy też do regularnego monitorowania komunikatów Ministerstwa Spraw Zagranicznych i aktualnych ostrzeżeń dla podróżnych – podkreśla Grażyna Bilik, menedżer ds. rozwoju ubezpieczeń osobowych w Generali Polska.
Odpowiednio wysoka suma ubezpieczenia
Im dalej od Europy, tym bardziej zmienia się profil ryzyka i skala potencjalnych wydatków. Dane Generali pokazują, że w Europie klienci najczęściej wybierają sumę ubezpieczenia kosztów leczenia na poziomie 500 tys. zł, a w przypadku wyjazdów poza Europę rośnie ona do 800 tys. zł, a nawet 1 mln zł. W przypadku podróży do Stanów Zjednoczonych klienci coraz częściej wybierają 2 a nawet 5 mln zł.
Takie wysokie sumy bezpośrednio wynikają z wysokich kosztów leczenia, jakie musi ponieść pacjent w tych regionach. Za granicą, szczególnie poza Europą, koszty leczenia i hospitalizacji ponosi pacjent lub ubezpieczyciel – jeżeli posiadał on polisę. A co nam się może przydarzyć? Przykładowo w krajach egzotycznych częstsze są przypadki pogryzień przez zwierzęta z ryzykiem wścieklizny, choroby tropikalne przenoszone przez owady czy wypadki drogowe wynikające z lokalnych warunków.
Praktyka pokazuje, że nawet pozornie niegroźne sytuacje mogą szybko przekształcić się w poważne i kosztowne zdarzenia medyczne. W jednym z przypadków klient Generali przebywający w Wietnamie zgłosił objawy neurologiczne. Diagnostyka wykazała poważny problem wymagający dalszego leczenia w bardziej zaawansowanej placówce. Konieczny był transport medyczny do Bangkoku, hospitalizacja, a następnie repatriacja do Polski. Łączny koszt leczenia i transportu wyniósł około 345 tys. zł. Inny przypadek dotyczył klienta w Kambodży, u którego początkowo łagodne objawy żołądkowe okazały się stanem wymagającym pilnej operacji. Leczenie, hospitalizacja oraz transport do kraju kosztowały łącznie około 160 tys. zł.
Ważna jest też logistyka czy koszty transportu
– W Generali Polska sumy ubezpieczenia na koszty leczenia i na assistance są rozłączne, co oznacza, że korzystanie z lekarza nie zmniejszają limitów na usługi pomocowe. Dodatkowo transport medyczny jest u nas osobnym ryzykiem z limitem do 10 mln zł, abyśmy naszym klientom mogli zorganizować powrót do Polski, jeżeli jego stan zdrowia tego wymaga – zaznacza Grażyna Bilik.
Transport medyczny to przewóz chorego klienta do szpitala, między placówkami medycznymi, a w razie potrzeby także transport do kraju. W praktyce oznacza to wykorzystanie karetek, śmigłowców czy specjalistycznych samolotów medycznych.
Eksperci Generali Polska podkreślają, że kluczowe decyzje zapadają jeszcze przed rozpoczęciem podróży. Dobór odpowiedniej polisy powinien uwzględniać nie tylko kierunek wyjazdu, ale także charakter aktywności i potencjalne ryzyka.
