Advertisement

Płatność danymi osobowymi – kiedy informacje o nas stają się walutą

Dodatkowe rabaty za podanie adresu email, dostęp do dodatkowych usług w zamian za udzielenie zgód na przetwarzanie danych w celach marketingowych czy darmowy ebook w zamian za pozostawienie naszego adresu email to już niemal standard. Teoretycznie wszystkie powyższe benefity są przekazywane za darmo, jednakże w rzeczywistości w zamian za ich uzyskanie przekazujemy przedsiębiorcy nasze dane osobowe. W konsekwencji – danymi o nas płacimy za dodatkowe rabaty czy uzyskanie dostępu do usług cyfrowych. 

Magdalena Druzic, radca prawny, szef specjalizacji prawo nowych technologii, Gut i Wspólnicy Kancelaria Prawna

Obserwując działania przedsiębiorców w sieci i związane z tym zmiany prawne, można dojść do wniosku, że zapłata za usługi cyfrowe nie zawsze jest pobierana w pieniądzu. Bardzo często najcenniejszą wartością, jaką może uzyskać przedsiębiorca, są dane o jego klientach, możliwościach kontaktu z nimi czy też ich preferencjach. I to właśnie ta wartość niejednokrotnie może mieć większe znaczenie niż finalna suma zer na koncie.

Ocenić zjawisko „płatności” danymi osobowymi

Wychodząc od ogólnych zasad związanych z zawieraniem umów, w tym zasady swobody umów, nie ma wątpliwości, że taka sytuacja będzie dopuszczalna. Jednakże sama zasada swobody umów to zbyt mało, by móc ocenić zjawisko „płatności” danymi osobowymi. Trzeba bowiem wziąć pod uwagę fakt, że dane osobowe jako swoiste świadczenie wzajemne jest kategorią znacznie różniącą się chociażby od tradycyjnego pieniądza czy świadczeń o charakterze barterowym. Wynika to przede wszystkim z faktu, że dane osobowe w świetle prawa stanowią odrębny przedmiot ochrony w tym na mocy RODO czy też dodatkowych przepisów dotyczących chociażby świadczenia usług drogą elektroniczną. Wziąć pod uwagę musimy także kwestię tego, kto „płaci” danymi osobowymi – często będzie to konsument, zatem rozważyć należy również aspekty dotyczące ochrony praw konsumenta i kwestii klauzul abuzywnych. Już te trzy płaszczyzny powodują, że zwyczajne „pozostawienie” adresu email w zamian za udzielenie dodatkowego rabatu na zakupy w sklepie internetowym czy zapisanie się do programu lojalnościowego, pozwalającego na uzyskanie zniżek i rabatów w zamian za zbierane punkty przestaje być prostą i nieistotną czynnością, ale zyskuje duże znaczenie w kontekście prawnym i biznesowym.

Z uwzględnieniem RODO

Zastanawiając się nad zjawiskiem płatności danymi osobowymi w kontekście umów zawieranych w internecie, gdzie jednym ze świadczeń są dane dotyczące strony takiej umowy będącej osobą fizyczną, nie można zapominać o zakresie definicji danych osobowych wyrażonej w RODO. Jak wskazuje art. 4 pkt. 1 RODO, dane osobowe to „wszelkie informacje o zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osobie fizycznej”, tym samym – choć w dalszej części przepisu definicja zawiera wymienienie przykładów takich danych – to jest ona skonstruowana na tyle szeroko, że w zasadzie w każdym przypadku należy szczegółowo rozważyć, czy mamy do czynienia z danymi osobowymi. Pewne kategorie danych osobowych jak np. adres email czy numer telefonu nie budzą tutaj większych wątpliwości co do swojego charakteru. Ważne jest również to, jak wygląda proces pozyskania takich danych osobowych przez przedsiębiorcę i na jakiej podstawie dane te przetwarza. Przedsiębiorca w takim wypadku ma do wyboru dwa modele, oparte o dwie różne przesłanki przetwarzania danych osobowych wynikające z RODO.

W pierwszym z modeli użytkownik, który chce skorzystać np. z darmowego ebooka na odpowiedniej podstronie serwisu lub landing page przedsiębiorcy pozostawia swój adres email i zaznacza odpowiednie oświadczenia o udzieleniu zgody. Wśród nich znajdzie się zapewne również zgoda na przetwarzanie danych osobowych w celach marketingowych administratora danych osobowych, która będzie wymagana od użytkownika, jeżeli ten chce uzyskać dostęp do treści cyfrowych. W takiej sytuacji faktyczną zapłatą za uzyskanie usługi cyfrowej w postaci ebooka będzie udzielenie zgody na przetwarzanie danych osobowych w celach marketingowych. Z samym udzieleniem zgody wiąże się jedna z wątpliwości, jakie pojawiają się w kontekście płatności danymi osobowymi. Zgodnie bowiem z art. 7 ust. 4 RODO, zgoda powinna mieć charakter dobrowolny czyli niewymuszony na użytkowniku. Dodatkowo – zgoda w przypadku, o którym mowa powyżej, nie może również być powiązana z wykonaniem umowy, dla której to przetwarzanie danych osobowych nie jest niezbędne. Z drugiej strony należy wziąć pod uwagę, że w przypadku np. przekazania w zamian za dane osobowe ebooka lub innego podobnego świadczenia, udzielenie takiej zgody może zostać ocenione pozytywnie w świetle art. 7 ust. 4 RODO, a więc jako zgodne z przepisami, o ile za podobne świadczenie użytkownik może zapłacić lub może je uzyskać od innego administratora danych osobowych bez udzielania zgody. Skoro zatem użytkownik ma wybór w postaci uzyskania świadczenia od przedsiębiorcy w zamian za udostępnienie mu swoich danych osobowych oraz możliwości uzyskania podobnego świadczenia bez konieczności przekazania danych osobowych jak formy świadczenia ekwiwalentnego, to zgoda w dalszym ciągu zachowuje dobrowolny charakter, mimo iż użytkownik otrzymuje jasny komunikat, że będzie ona niezbędna, jeżeli chce otrzymać świadczenie od przedsiębiorcy.

Opisany wyżej model biznesowy, to zaledwie jeden ze sposobów, w jaki można „zapłacić” danymi za świadczenie otrzymane przez użytkownika od przedsiębiorcy. Drugim z nich jest rozwiązanie oparte nie o zgodę, ale o przetwarzanie danych osobowych w związku z wykonywaniem umowy między jej stronami. W takim podejściu do przetwarzania i pozyskiwania danych jako zapłaty za świadczenie drugiej strony podstawą do przetwarzania danych osobowych użytkownika będzie z kolei uzasadniony interes administratora danych osobowych. Jest to przesłanka z jednej strony bardzo szeroka, z drugiej zaś – zawsze ocenna i uzależniona od tego, czy interes ten nie narusza praw i wolności osób, których dane dotyczą. Operując tą podstawą przetwarzania danych osobowych, nie można jej traktować jako uniwersalnego rozwiązania w przypadku braku innych podstaw przetwarzania, gdyż zawsze przesłanka taka musi się odnosić do konkretnego stanu faktycznego, co przejawia się m.in. chociażby w konkretnym opisaniu charakteru tego interesu w przypadku informowania o przetwarzaniu danych osobowych. Takie – funkcjonalne – podejście do tej przesłanki przetwarzania danych osobowych potwierdza chociażby brzmienie motywu 47 RODO, w którym wskazano, że: „Podstawą prawną przetwarzania mogą być prawnie uzasadnione interesy administratora, w tym administratora, któremu mogą zostać ujawnione dane osobowe, lub strony trzeciej, o ile w świetle rozsądnych oczekiwań osób, których dane dotyczą, opartych na ich powiązaniach z administratorem nadrzędne nie są interesy lub podstawowe prawa i wolności osoby, której dane dotyczą. (…) Aby stwierdzić istnienie prawnie uzasadnionego interesu, należałoby w każdym przypadku przeprowadzić dokładną ocenę, w tym ocenę tego, czy w czasie i w kontekście, w którym zbierane są dane osobowe, osoba, której dane dotyczą, ma rozsądne przesłanki, by spodziewać się, że może nastąpić przetwarzanie danych w tym celu”. Najczęstszym przykładem sytuacji, o której mowa w motywie 47 RODO jest chociażby marketing bezpośredni usług lub produktów administratora danych osobowych, lub podmiotów z nim powiązanych. Warunkiem dopuszczalności takich działań jest z kolei odpowiednie poinformowanie osób, których dane dotyczą, o takim sposobie przetwarzania ich danych osobowych na etapie zbierania danych osobowych, zgodnie z art. 13 RODO oraz rozważenie kwestii związanych chociażby ze zmianą celu przetwarzania danych osobowych czy też ustalenie kwestii, czy dane osobowe nie będą przetwarzane w sposób zautomatyzowany, a zatem możliwością realizacji uprawnienia do niepodlegania zautomatyzowanym decyzjom, o których mowa art. 22 RODO. Rozważenia wymaga również kwestia, czy w przypadku przetwarzania danych w oparciu o przesłankę uzasadnionego interesu administratora i następnie wykorzystania ich w celu marketingu bezpośredniego nie będzie konieczne uzyskanie dodatkowych zgód na przesłanie informacji handlowej, o której z kolei mówi ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną.

Nie można również zapomnieć, że niezależnie od wybranego modelu biznesowego, zawsze obowiązują zasady przetwarzania danych osobowych wskazane w art. 5 RODO, a wśród nich – zasada minimalizacji danych, mówiąca o tym, że aby zrealizować cel przetwarzania ustalony przez administratora danych osobowych, powinien on wykorzystywać jedynie dane niezbędne do tego celu.

Podsumowując powyższe, należy zauważyć, że jedynie na polu ochrony danych osobowych traktowanie danych osobowych jako formy swoistej waluty lub świadczenia zamiennego wiąże się z szeregiem obowiązków i decyzji, które musi podjąć przedsiębiorca, zanim zdecyduje się na pozyskiwanie danych osobowych użytkowników w zamian za oferowane przez niego świadczenia. Samo zaś „płacenie” danymi osobowymi to zagadnienie znacznie szersze niż tylko pozostawienie adresu email w odpowiednim polu w serwisie internetowym i może być rozpatrywane na wielu płaszczyznach.

Najnowsze

Żadna branża nie może czuć się bezpiecznie

Allianz Trade wspólnie z Polskim Instytutem Credit Management (PICM) zbadali nastroje menedżerów zarządzających finansami firm prowadzących działalność w Polsce. W ich opinii,...

Zwracamy uwagę na ceny produktów spożywczych

W obliczu szalejącej inflacji, w poszukiwaniu stabilności finansowej, konsumenci zmieniają swoje preferencje zakupowe, dotyczące artykułów spożywczych. Chętniej korzystają z promocji i szukają tańszych...

Zmniejszyć negatywny wpływ inflacji na firmę

Jak podał Główny Urząd Statystyczny, w zeszłym miesiącu inflacja wyniosła 17,2 proc. Utrzymujący się wysoki wzrost cen sprawia, że...

Złotówkowicze zawalczą o swoje prawa

Z Karoliną Pilawską, adwokatem, wspólnikiem w kancelarii Pilawska Zorski Adwokaci, rozmawiała Katarzyna Mazur.   Dużo mówi się w przestrzeni medialnej o kolejnych orzeczeniach,...

Złoto remedium na niepewne czasy? 

Złoto, jako inwestycja, jest na ustach wielu. Jednak niezależnie od tego, czy się je kocha, czy nienawidzi wojna rosyjsko-ukraińska...