OZE to konieczność, nie moda

Z Janem Krętem, Product Managerem w firmie Eaton Electric, rozmawiała Katarzyna Mazur.

Skąd w zasadzie wziął się pomysł na odnawialne źródła energii? To dziś moda, czy już konieczność?

Odnawialne źródła energii to zdecydowanie konieczność. Cele unijnej polityki klimatycznej w perspektywie na 2030 i 2050 r. oraz stojące przed całym światem wyzwania związane ze zmianami klimatu wymagają szybkich i skutecznych działań. Powinny one dążyć m.in. do ograniczania emisji dwutlenku węgla do atmosfery.

Skoro już jesteśmy przy trendach, jak ocenia Pan odchodzenie od paliw kopalnych na rzecz OZE?

Trend odchodzenia od paliw kopalnych na rzecz OZE jest obecny. Niestety nie wszystkie kraje dysponują wystarczającymi środkami, aby się na nie przestawić. Od początku XXI w. wiele państw zaczęło wprowadzać subwencje na energetykę odnawialną, co przyczyniło się do gwałtownego rozwoju tej branży i spadku cen. OZE będą z pewnością coraz popularniejsze, chociażby ze względu na atrakcyjne dopłaty państwowe oraz presję wywieraną przez opinię publiczną. W mediach czy reklamach nieustannie pojawiają się informacje o fatalnej sytuacji klimatycznej na świecie oraz wskazówki, jak możemy ją poprawić za pośrednictwem odnawialnych źródeł energii.

Wspomniał Pan o subwencjach na energetykę odnawialną. Na jakie działania rządu mogą liczyć uczestnicy rynku OZE w Polsce?

Ministerstwo Energii dwa lata temu przygotowało nowelizację ustawy o odnawialnych źródłach energii. Wprowadziła ona m.in. nowe formy wsparcia wytwarzania energii elektrycznej z OZE: tak zwany system taryf gwarantowanych (ang. feed-in-tariff, FIT) oraz system dopłat do ceny rynkowej (ang. feed-in premium, FIP). Z systemu FIT mogą korzystać wytwórcy energii elektrycznej z OZE w małych i mikroinstalacjach, którzy sprzedają niewykorzystaną moc. Umożliwia on zawarcie umowy sprzedaży energii po stałej cenie, która stanowi 90 proc. ceny referencyjnej. Wybór sprzedawcy oraz zdeklarowaną ilość energii można zmienić, np. gdyby ceny energii elektrycznej przekroczyły ceny referencyjne.

System FIP przeznaczony jest natomiast dla wytwórców energii elektrycznej z OZE, którzy sprzedają niewykorzystaną energię elektryczną innemu podmiotowi. Instalacje w tym przypadku mogą mieć łączną moc zainstalowaną nie większą niż 1 MW. FIP to system dopłat do ceny rynkowej – pokrywane jest 90 proc. różnicy między ogłoszoną dla danej instalacji ceną referencyjną i średnią rynkową wartością sprzedaży energii elektrycznej. Podobnie jak w przypadku FIT, zadeklarowaną ilość energii elektrycznej można zmienić.

Nowelizacja dzięki zapewnieniu otrzymania stałej ceny lub dopłaty do cen rynkowych energii zmniejszyła niepewność związaną z cenami zielonych certyfikatów i opłacalnością inwestycji w OZE, a co za tym idzie – ułatwiła uzyskanie na nie kredytu. Dużą zaletą jest również większa elastyczność wynikająca z możliwości zmiany zadeklarowanej ilości wytwarzanej energii.

Na jakie bariery napotyka rynek OZE?

Rodzajów barier w rozwoju rynku OZE jest co najmniej kilka – środowiskowe, społeczne, technologiczne, ekonomiczne czy prawne. Jednymi z najczęściej podnoszonych w Polsce są kwestie związane właśnie z prawem. W naszym kraju sprzedaż energii wyprodukowanej w instalacji fotowoltaicznej wymaga bowiem założenia działalności gospodarczej i opłacania składek ZUS. Jest to warunek konieczny, aby otrzymać koncesję na sprzedaż energii. Taka sytuacja prawna znacząco ogranicza możliwości inwestowania w odnawialne źródła energii, zwłaszcza przez indywidualne gospodarstwa domowe.

Jaki obecnie jest udział alternatywnych źródeł energii w bilansie energetycznym Polski?

Polskie cele zakładają, że w 2020 r. powinniśmy osiągnąć udział zielonej energii w konsumpcji energii brutto na poziomie 15 proc. w elektroenergetyce, sektorze cieplnym i transporcie. Niestety do zrealizowania tego celu wciąż sporo nam brakuje. Wprawdzie w latach 2017–2018 unijna agencja statystyczna Eurostat odnotowała wzrost udziału OZE w Polsce z 11 do 11,3 proc., ale tak naprawdę wróciliśmy do poziomu z roku 2016, kiedy udział zielonej energii również wynosił 11,3 proc.

Jakie korzyści płyną z wykorzystania alternatywnych źródeł energii?

Korzyści z odnawialnych źródeł energii jest bardzo wiele, zaczynając od pozytywnego wpływu na środowisko, aż po większą niezależność energetyczną państw. Z punktu widzenia użytkownika instalacji fotowoltaicznej ważną korzyścią jest częściowa niezależność od dostawców energii oraz oszczędności, które pojawiają się w ciągu kilku lat od inwestycji. Są to zyski, które powinny skłonić przynajmniej do rozważań nad alternatywnymi źródłami energii.

Najnowsze

Mam w sobie siłę

Z Ewą Harapin, twórczynią akcji Do Góry Kulami, której celem jest wsparcie dzieci z chorobami nowotworowymi z...

Sokołów z nowym wiceprezesem ds. produkcji i rozwoju

Od sierpnia funkcję wiceprezesa Zarządu ds. produkcji i rozwoju w Sokołów pełni Kazimierz Kisiel, dotychczasowy dyrektor oddziału...

POWSZECHNE PRAWO DO NIKCZEMNOŚCI

Niedawno zakończona najdłuższa w historii kampania wyborcza udowodniła, że do najważniejszych i niezbywalnych wolności należy dziś prawo do...

EKOLOGIA PRZYPADKOWA

Jeśli miałabym wymienić pojęcie odmieniane dziś przez wszystkie możliwe przypadki, to byłaby to ekologia. W każdym sklepie...

Kochana Pani ambasador

73-letnia Georgette Mosbacher jest bardziej cynicznym lobbystą niż dyplomatą. Właśnie pracuje na swoją biznesową emeryturę.