Złoto po rekordach. Rynek znów nabiera tempa
Cena złota w styczniu 2026 r. przekroczyła 5,5 tys. dol. za uncję, by pod koniec czerwca spaść poniżej 4 tys. dol. Na notowania wpływają m.in. sytuacja geopolityczna i kondycja gospodarki USA. Eksperci wskazują, że po korekcie rynek ponownie się ożywia, a inwestorzy indywidualni wracają do zakupów. – Po bardzo wysokich wzrostach na początku 2026 roku i dość dużej korekcie na początku II kwartału obecnie sytuacja na rynku jest coraz bardziej dynamiczna. Inwestorzy indywidualni zaczynają znowu wracać do zakupów złota – mówi Paweł Mazurek, prezes i dyrektor ds. rozwoju Mennicy Mazovia.

Banki coraz chętniej finansują obronność
Polskie banki komercyjne mają doświadczenie w finansowaniu firm związanych z obronnością i widzą potencjał dalszego wzrostu tego rynku. Coraz większe zaangażowanie inwestorów prywatnych może wspierać rozwój sektora, choć nadal istnieją bariery ograniczające skalę finansowania. Banki wskazują m.in. na zainteresowanie finansowaniem kontraktów, inwestycji produkcyjnych, eksportu, łańcuchów dostaw i projektów dual use.

Rynek ropy daleki od normalizacji
Uspokojenie sytuacji w cieśninie Ormuz nie wystarczy, by rynek ropy wrócił do stanu sprzed wojny na Bliskim Wschodzie. Konieczne będzie także odbudowanie uszkodzonej infrastruktury i uzupełnienie zapasów surowca. Dodatkowym zagrożeniem pozostaje aktywność Huti na Morzu Czerwonym i w rejonie cieśniny Bab al-Mandab. – Ustabilizowanie sytuacji w cieśninie Ormuz nie wystarczy, żebyśmy mogli mówić o powrocie do normalności. Po pierwsze, trzeba uzupełnić brakujące zapasy, które wykorzystano przez okres całego konfliktu. Należy również uzupełnić infrastrukturę, która została uszkodzona. Drugim problemem jest aktywność Huti w rejonie Morza Czerwonego, cieśniny Bab al-Mandab, czyli drugiej strony Półwyspu Arabskiego, która też nie jest obojętna dla żeglugi surowcowej – wyjaśnia dr Jakub Bogucki, analityk rynku paliw z E-petrol.pl.