|

TURBOPRZYSPIESZENIE

Jesteśmy świeżo po konferencji premiera i ministra finansów, która odbyła się na Giełdzie Papierów Wartościowych. Co z niej wynika? Ano to, że PR polityczny ma się jak najlepiej.

Marek Zuber
ekonomista, wykładowca w Akademii WSB

„Turboprzyspieszenie”. To jest słowo, które zrobiło chyba największą karierę, jeśli chodzi o wystąpienie Donalda Tuska na GPW w kontekście sytuacji gospodarczej w 2026 r. Ja wierzę w to, że ten rok będzie lepszy – pisałem o tym zresztą już kilkukrotnie – ale słowa o turboprzyspieszeniu na pewno bym nie użył. W dodatku Tusk reprezentuje rząd, który zakłada na ten rok 3,5 proc. wzrostu PKB. Skoro w 2025 r. było według wstępnych szacunków 3,6 proc. wzrostu, to coś nie gra w przekazie medialnym. Coś tu nie jest ze sobą skorelowane. Jakie przyspieszenie?

Rok temu na podobnej konferencji Tusk mówił o roku przełomu w kontekście 2025 r. Oczywiście żadnego przełomu w zeszłym roku nie było. Było powolne, ale jednak – co trzeba odnotować – przyspieszanie. Z 3 proc. wzrostu PKB w 2024 r. do wspomnianych 3,6 proc. Ta druga wielkość może się jeszcze nieco zmienić, ale nieznacznie. Można próbować mówić o przełomie w inwestycjach, bo w 2024 r. był spadek, a w 2025 r. wzrost. Ale jednak mniejszy od oczekiwań, także rządzących. Nie mamy jeszcze pełnych danych, ale cudu nie będzie.

PR wciąż rządzi, trudno zresztą w dzisiejszych czasach spodziewać się czegoś innego. I dotyczy on polityków wszystkich opcji. Wystarczy wspomnieć Mateusza Morawieckiego. Choć zawsze trochę przykro się robi, gdy tego typu przekaz dotyczy także ministra finansów. Czy w ogóle Ministerstwa Finansów. To był zawsze „najmniej polityk”, jeśli można tak powiedzieć. Czasem bardziej księgowy, czasem bardziej kreator w zakresie gospodarki, ale zazwyczaj najbardziej obiektywny, jeśli chodzi o osąd stanu gospodarki. No ale nie w obecnych czasach. Wielokrotnie pisałem o „przełomach”, które pojawiały się we wpisach w mediach społecznościowych w wykonaniu obecnego ministra finansów, najczęściej po dobrych danych o produkcji przemysłowej. No ale skoro jego szef zarządził przełom, no to pewnie minister próbował się do tego kierunku dostosować. Zaczęło się pod koniec 2024 r. Ostatni raz mogliśmy taki przekaz zobaczyć po danych za grudzień 2025 r. 7,3 proc. wzrostu rok do roku to oczywiście dobre dane, ale – przypominam jeszcze raz – w tym przypadku trzeba brać pod uwagę dłuższe przedziały czasowe. Zatem: jak było dobrze, to minister finansów pisał o przełomach, a jak było źle, to nic nie pisał. No to ciekawe, co napisze dzisiaj, skoro mamy znowu spadek za styczeń 2026 r.

Tak swoją drogą, nie zgadzam się z tymi, którzy piszą o fatalnych danych. Nie. Jeszcze raz powtarzam: do produkcji przemysłowej trzeba inaczej podchodzić. Nic dramatycznego nie wydarzyło się w styczniu. Tym bardziej że tegoroczny czas świąt był wyjątkowo długi z uwagi na kalendarz. I mróz pewnie także miał tu znaczenie. Od kilkunastu miesięcy obserwujemy po prostu powolną poprawę w przemyśle. Powolną, ale jednak poprawę. I nie będzie tu przełomu, dopóki porządnie nie odbije gospodarka Niemiec. Większość produkcji przemysłowej idzie na eksport, najwięcej do niemieckich firm. Ponieważ nie spodziewam się wystrzału w Niemczech, to nie spodziewam się ostrego przyspieszenia u nas. Ale ten rok powinien być lepszy dla Niemiec – ponad 1 proc. wzrostu PKB możemy zobaczyć – zatem oczekuję kontynuacji powolnej poprawy w polskim przemyśle, może nawet nieco szybszej niż w 2025 r.

Jeśli coś może naprawdę mocno przyspieszyć w 2026 r., to inwestycje. Ale też nie używałbym słowa „turboprzyspieszenie”. Chodzi oczywiście przede wszystkim o KPO, z którym w 2025 r. wciąż był problem. I to akurat obciąża obecnie rządzących. Mówię o realnym wydawaniu środków na poszczególne projekty. Możemy zatem faktycznie zobaczyć dwucyfrowy wzrost inwestycji. Oby. I tu trzeba zrobić wszystko, co się da, żeby projekty aktywizować, bo po prostu część tych pieniędzy stracimy. Tym razem naprawdę.

Tak czy inaczej, w sumie – jak Państwo wiedzą – spodziewam się nawet 4,5 proc. wzrostu PKB w tym roku. Czyli istotnie lepiej niż w 2025 r. Ale bez przesady z tymi określeniami. Bo jeśli to miałoby być turboprzyspieszenie, to jak nazwać na przykład wzrost z 3 proc. do 5 proc. w latach 2016–2017?

Może pomysł jest taki, żeby na fali tego wzrostu, tego „turboprzyspieszenia”, a dokładnie medialnego „rozkręcenia” faktu poprawy, wygrać kolejne wybory? Może koncepcja jest taka, że wystarczy to do zwycięstwa? Że nie trzeba będzie dorzucać kolejnych dziesiątków miliardów złotych na transfery socjalne? Może rząd rozumie, że wejście w spiralę nowych pomysłów wydatkowych może nas przybliżyć do małego kryzysu finansów publicznych, o którym pisałem ostatnio? Może rzeczywiście taki jest plan.

Podobne wpisy

  • Faktoring dla MŚP w 2025 r.: personalizacja zamiast sztywnej oferty

    Rok 2025 potwierdził kierunek, który w eFaktor obserwujemy od lat – przyszłość faktoringu należy do rozwiązań niestandardowych, dopasowanych do realiów konkretnego biznesu, szczególnie w sektorze MŚP. To właśnie w takich trudniejszych sytuacjach najlepiej widać, gdzie standardowe podejście przestaje wystarczać. Magdalena Martynowska-Brewczakczłonkini zarządu eFaktor Punktem wyjścia w naszej pracy zawsze jest klient i jego realna potrzeba biznesowa. Najczęściej jest nią zwiększenie kapitału obrotowego,…

  • W rytmie AI

    Największe spółki technologiczne, takie jak Apple, Microsoft, Nvidia, Alphabet, Amazon, Meta, Tesla, stanowią już ok. 35 proc. indeksu szerokiego rynku amerykańskiego S&P 500, co oznacza rosnące ryzyko dla rynku. Michał Szymańskiprezes zarządu VIG/C-QUADRAT TFI Wzrost zainteresowania AI odzwierciedla olbrzymie przyspieszenie złożoności narzędzi i możliwości technologii AI w ostatnich latach. Dla zobrazowania, liczba parametrów głównych modeli AI wzrosła z ok. 100 mln…

  • |

    Nowe uprawnienia PIP uderzą w HoReCa

    Już tego lata Państwowa Inspekcja Pracy może rozpocząć stosowanie nowych przepisów, które znacząco rozszerzają jej kompetencje. Instytucja zyskała dostęp do danych ZUS i KAS oraz prowadzi rekrutację nowych kontrolerów. To sygnał, że kontrole mogą być częstsze i bardziej skuteczne – także w sektorach szczególnie wrażliwych, jak HoReCa. Zmiany są istotne, bo – według danych GUS…

  • |

    Zbyt wysokie koszty pracy 

    Wzrost godzinowych kosztów pracy w Polsce w 2023 roku wyniósł 10,8 proc., co znacznie przewyższa średnią europejską (5,0 proc. dla strefy euro, 5,3 proc. dla całej UE). Badanie Ayming Polska wykazało, że 60 proc. firm uważa koszty pracy za zbyt wysokie. Najbardziej problematycznym obszarem okazały się wynagrodzenia pracowników, stanowiące wyzwanie dla aż 82 proc. firm. Koszty zatrudnienia to wszystkie wydatki ponoszone przez…

  • Nasz drogi gold plating

    Pojawił się najnowszy raport konkurencyjności gospodarek na 2025 r. przygotowany przez prestiżową szwajcarską szkołę IMD. To nie jest zwykłe zestawienie. To raport, który odzwierciedla realne trendy w światowej gospodarce i pokazuje, które kraje będą wygrywać w nadchodzącej dekadzie. Niestety, Polska zanotowała drastyczny spadek – aż o 11 miejsc. Zajęliśmy 52. pozycję na 69 krajów. To nasz najgorszy wynik od pięciu lat….

  • |

    Biznes w kobiecych rękach

    Z Joanną Erdman – prezeską zarządu Fundacji Polska Bezgotówkowa, Anetą Podymą – prezeską zarządu Unum, Joanną Seklecką – prezes zarządu eService i Anną Włodarczyk-Moczkowską – prezes zarządu Compensy, rozmawiała Katarzyna Mazur. Prezes czy prezeska? Aneta Podyma: Z prezeską czuję się znakomicie, chociaż wcale się nie obrażę, jak będzie prezes. Joanna Seklecka: Dla mnie nie ma to żadnego znaczenia. Ważne, kim jestem,…