Polisa turystyczna poza kosztami leczenia zawiera także usługi assistance, w tym transport medyczny.
Transport medyczny, w tym transport helikopterem, karetką lub – jeżeli jest takie wskazanie – samolotem medycznym (air ambulance), pozwala na przewóz poszkodowanego ze stoku do placówki medycznej, między placówkami oraz transport do kraju. W kurortach zagranicznych często jest konieczność hospitalizacji w prywatnych placówkach, co generuje wysokie koszty, mogące szybko osiągać wartość dziesiątek tysięcy euro. Istotne jest również pokrycie kosztów kontynuacji leczenia po powrocie do kraju, od dodatkowych konsultacji po zabiegi rehabilitacyjne. Co ważne, polisa Generali działa nawet po symbolicznym kieliszku prosecco.
– Ubezpieczenie kosztów leczenia, transportu medycznego, ratownictwa górskiego, następstw nieszczęśliwych wypadków, OC w życiu prywatnym czy ochrony sprzętu sportowego to elementy, które zimą, zwłaszcza na stokach, mają ogromne znaczenie. Przykładowy koszt transportu helikopterem ze stoku za granicą może sięgać nawet 10 000 euro. Równie drogie bywa leczenie po kontuzjach narciarskich czy organizacja powrotu medycznego do kraju. Dlatego tak ważne jest, by polisa odpowiadała realnym potrzebom i uwzględniała charakter podróży – zarówno tej zimowej, jak i tej w tropikalne kierunki – mówi Damian Oleszczuk, menedżer produktu w Generali Polska.
Nie mniej istotne są odpowiednie sumy ubezpieczenia. Najczęściej wybierane na Europę w Generali są sumy to 500–800 tys. zł, natomiast w przypadku USA – ponad milion złotych. W „Generali z myślą o podróży” dostępne są sumy ubezpieczenia, sięgające nawet 5 mln zł zarówno dla kosztów leczenia, jak i dla usług assistance. Co istotne – są one niezależne od siebie, dzięki czemu np. koszt transportu medycznego nie pomniejsza puli dostępnej na leczenie.
materiał partnera