Zaczynaliśmy w 2007 r. w trzy osoby, równolegle z etatem, gdy rynek fitnessu w Polsce dopiero się rodził. Karty wypisywaliśmy ręcznie – tysiące nazwisk, nazw firm, numerów. Na początku nie mieliśmy produktu w klasycznym sensie, ale mieliśmy relacje i zaufanie. To one były naszym kapitałem. Uczyliśmy się rynku razem z nim, współtworząc go od zera.
Joanna Skoczeń
prezes zarządu Vanity Style
Pierwszą naprawdę trudną decyzją było wejście w partnerstwo strategiczne i połączenie sił z dużym graczem. Dało to firmie szansę na przyszłość, której bez tej decyzji trudno byłoby jej zapewnić: skalę i technologię. Dzięki temu przeszliśmy od ręcznie wypisywanych kart do systemów, terminali, integracji, automatyzacji. Z małego start-upu staliśmy się częścią infrastruktury rynku.
Z poczuciem odpowiedzialności
Pandemia była kolejnym momentem granicznym. Każdej nocy analizowaliśmy scenariusze, a rano rzeczywistość pisała je na nowo. Po raz pierwszy poczułam, że moje decyzje nie dotyczą już tylko biznesu, ale bezpieczeństwa ludzi, którzy mi zaufali. Wtedy zobaczyłam, jaką siłą jest zespół, który potrafi wziąć odpowiedzialność nie tylko za siebie, ale za całość. Dzięki temu dziś łączymy skalę z bliskością użytkownika.
Przewaga firmy nie rodzi się wyłącznie z tempa wzrostu ani z technologii, lecz z decyzji podejmowanych wtedy, gdy rynek się chwieje. Przywództwo zaczyna się w momencie, w którym trzeba działać bez mapy i wziąć na siebie skutki tej decyzji, zanim zrobi to ktokolwiek inny.
materiał partnera