Advertisement

Zamiast więcej – lepiej

W złotych latach rozwoju rynku nieruchomości handlowych co roku przybywało w Polsce kilkadziesiąt nowych galerii. Dziś rynek osiągnął dojrzałość. O tym, jak odpowiadać na wyzwania dojrzałego rynku, rozmawiamy z Justyną Kur, Vice President / Head of Property and Rental Department w Apsys Polska.


Patrząc na dane o spadającej podaży i przesunięciu inwestycji w stronę mniejszych formatów – czy możemy już mówić o zmierzchu modelu „wielkiej galerii handlowej”?

Rzeczywiście, polski rynek centrów handlowych osiągnął dojrzałość i daleko mu do dynamiki sprzed kilkunastu lat. W najlepszych latach rozwoju powstawały galerie praktycznie w każdym dużym mieście. Teraz nowa podaż jest bardziej selektywna. Jeśli już realizowane są większe inwestycje, to zwykle są to projekty wyjątkowe: centra premium, wielofunkcyjne, z nowoczesnymi rozwiązaniami i unikatowym tenant mixem, które szukają dla siebie niszy na nasyconym rynku. Zdecydowana większość nowych obiektów to dziś jednak mniejsze formaty, głównie parki handlowe w średnich i małych miejscowościach. To nie znaczy, że duże galerie znikną, ale obecnie skupiamy się bardziej na poprawie jakości i transformacji istniejących miejsc niż na gwałtownej ekspansji.

Jak dużym wyzwaniem jest starzenie się tych obiektów?

Centrum handlowe zbudowane 20 czy 25 lat temu wymaga zupełnie innego podejścia niż nowy obiekt. Infrastruktura się zużywa, standardy techniczne rosną, zmieniają się też oczekiwania klientów w zakresie oferty i jakości usług. W praktyce oznacza to konieczność ciągłych inwestycji – od remontów instalacji i wymiany urządzeń po przebudowy i wprowadzanie nowych funkcji.

Obserwujemy wyraźne zmiany w strukturze najemców. Z czego wynika ten trend?

To efekt zmiany nawyków konsumenckich. Klienci nie przychodzą już do centrum tylko po to, aby zrobić zakupy. Oczekują dziś czegoś więcej: przestrzeni, w której mogą przyjemnie spędzić czas, zjeść ze znajomymi, załatwić codzienne sprawy, zapewnić atrakcje dzieciom czy popracować. Dlatego galerie handlowe przekształcają się w wielofunkcyjne huby miejskie – miejsca, które łączą funkcje handlowe, gastronomiczne, usługowe, rozrywkowe i społeczne, odpowiadając na potrzeby różnych grup użytkowników i wpisując się w rytm codziennego życia lokalnych społeczności.

Czy popularność platform recommerce to zagrożenie dla centrów handlowych?

Rosnąca popularność platform recommerce nie jest chwilową modą, lecz trwałą zmianą w zachowaniach konsumenckich. Wynika ona z większej świadomości ekologicznej, presji cenowej i potrzeby bardziej odpowiedzialnej konsumpcji. Nie oznacza to jednak realnego zagrożenia. Centra handlowe, jako silnie osadzone w lokalnych społecznościach, mają szansę być nie tylko miejscem zakupów, lecz także punktem styku świata online i offline. Tak długo, jak potrafimy adaptować te nowe potrzeby do przestrzeni centrum, nie mamy powodów do obaw. Wręcz przeciwnie – to szansa na poszerzenie bazy odwiedzających i budowanie nowej lojalności.

Pełna wersja rozmowy dostępna online

Najnowsze

PE zwiększa ochronę podróżnych

Parlament Europejski przyjął zmiany w dyrektywie o imprezach turystycznych, które uproszczą procedury, skrócą czas zwrotu pieniędzy i wprowadzą ochronę przy upadłości organizatora....

Polacy łączą wakacje z aktywnością fizyczną

60 proc. Polaków uważa ruch za skuteczny sposób wypoczynku, a 55 proc. spędza wakacje aktywnie – wynika z badań Benefit Systems. Użytkownicy kart MultiSport...

PEJ stawiają na polski przemysł

Spółka Polskie Elektrownie Jądrowe (PEJ) zawarła już ponad 400 kontraktów z krajowymi firmami o łącznej wartości ponad 1 mld zł. Jednym z priorytetów PEJ...

Organizacje chcą superbohaterów, a powinny chcieć liderów z krwi i kości

Organizacje funkcjonują dziś w rzeczywistości, która coraz mniej przypomina znane nam schematy. Coraz częściej opisuje się ją już nie jako...

Martin Frankel – błyskotliwy niezdara

dr Robert kościelnydziennikarz, autor książek Martin R. „Marty” Frankel to amerykański przestępca finansowy, który pod koniec XX w. dopuścił się...