Polskie przedsiębiorstwa na tle globalizacji – zmiany i nowa rzeczywistość 

O tym, jak prowadzić biznes i radzić sobie z wyzwaniami ekonomicznymi w obecnym świecie. 

Sytuacja geopolityczna a kondycja rodzimych przedsiębiorców
Mamy do czynienia z dwoma głównymi obszarami problemów. Pierwszy raz od dłuższego czasu mamy do czynienia z wysoką inflacją – nie tylko w naszym regionie, czyli krajach Europy Środkowo-Wschodniej, ale w całej Unii Europejskiej. Większość firm nie wie, jak sobie radzić z inflacją i nie ma pomysłu, co zrobić. Dlaczego to ma wpływ na kondycję naszych rodzimych przedsiębiorstw? Dlatego, że mamy gigantyczną presję inflacyjną po stronie kosztowej: począwszy od pracowników, po ceny energii, surowców i podzespołów. Te czynniki na nas napierają, ale my nie jesteśmy w stanie przenosić 1:1 tej presji inflacyjnej na naszych klientów. Oni również żyją w tej presji.

Zauważyliśmy, że łańcuchy dostaw były zbyt rozciągnięte. Dostrzegliśmy też ogromną zależność od partnerów biznesowych. Gospodarka przez ostatnie 30 lat opierała się na zaufaniu. W momencie, gdy zaufanie przestało funkcjonować, pojawił się szereg problemów.

Dodatkowo spotykamy się albo z załamaniem, albo ograniczeniem dostaw ze Wschodu.
Okazuje się, że byliśmy zależni od fabryk w Ukrainie czy w Rosji. Nie można już używać kolei transsyberyjskiej. Dla naszego importu z Chin to był bardzo ważny szlak komunikacyjny, wspierający polską gospodarkę. Teraz trzeba korzystać z drogi morskiej. Brakuje kontenerów, są problemy z podzespołami, produkcją – a przez to nie ma produktu końcowego. To przekłada się na brak zysków ze sprzedaży. Ta sytuacja nieco sprowadziła na ziemię przedsiębiorców, zwłaszcza jeśli chodzi o wiarę w globalizację i szeroko pojęty kapitalizm oraz samoregulację tych systemów.
Oba te czynniki przekładają się na obniżenie zysku. Na ten moment nie widać, aby powodowało to straty finansowe w szerokiej skali. Nie ulega jednak wątpliwości, że taka sytuacja obniża rentowność. Niewykluczone, że w przyszłym roku zaczniemy dostrzegać straty i bankructwa.

Innowacyjne rozwiązania rozwój przedsiębiorstw – na ile polskie firmy są otwarte na nowoczesne rozwiązania

Polskie przedsiębiorstwa są dużo lepiej emocjonalnie i filozoficznie przygotowane na innowacyjność. Do wspierania innowacyjności potrzebna jest kultura firmy, która wspiera nowoczesne rozwiązania i budowanie przewagi konkurencyjnej. Ta otwartość na zmianę jest od dawna największą siłą naszej gospodarki. 

Poprzedni, bardzo poważny kryzys, jaki mieliśmy, przypadał na koniec lat 90. Wtedy polskie przedsiębiorstwa nauczyły się bardzo dobrze efektywności i organizacji pracy. Polska gospodarka była cały czas nastawiona na rozwój. Teraz czeka nas kolejny skok technologiczny. Można go dokonać tylko dzięki innowacyjności. Wiele polskich przedsiębiorstw dużo zainwestowało w robotyzację, a automatyzacje procesów finansowych są niekiedy bardziej zaawansowane niż w zagranicznych przedsiębiorstwach. 

Finansowanie działalności – skąd firmy biorą pieniądze na rozwój?

Nasz system bankowy przez ostatnie 20 lat dość dobrze znosił różne kryzysy. Banki są obecnie dużo ostrożniejsze, ale to jest naturalne w kryzysie. Natomiast należy zauważyć, iż jeśli mamy dobry biznesplan, dobry biznes case, to pieniądze się znajdą. W Polsce dobrze funkcjonują też fundusze poza bankowe, dzięki którym można pozyskać finansowanie pomostowe.

Najważniejsze to przekonać do siebie inwestorów. Wiele zależy od wizerunku – jak jesteśmy postrzegani jako przedsiębiorstwo, czy można nam zaufać, czy nasz biznes jest ciekawy i ma mocne fundamenty? Widzimy, że znaczny wolumen gotówki skumulowanej w naszym kraju jest cały czas dostępny. Jako źródło finansowania pozostaje również giełda. W czasach wysokiej inflacji każdy szuka przecież możliwości zainwestowania w coś, co da zwrot wyższy od tejże.

Polska gospodarka rozwijała się bardzo dobrze i stabilnie w ostatnich kilkunastu latach. Przedsiębiorstwa niemal bez żadnych turbulencji gromadziły zyski, dlatego mają również wewnętrzne zasoby na finansowanie inwestycji. To sytuacja na dzisiaj, ale kryzys trwa dopiero parę miesięcy.

Zmiany podatkowe a działalność polskich firm

To jest coś, co zawsze było bolączką prowadzenia biznesu w tym kraju i tak naprawdę nic się nie zmieniło. System podatkowy w Polsce nie jest jednak zły. Odpowiada dość dobrze europejskim standardom. Problem leży zupełnie gdzie indziej. To dynamika zmian w tym systemie podatkowym zabija polskie przedsiębiorstwa. Nie zawsze jesteśmy w stanie się dopasować tak szybko z naszymi systemami finansowo-księgowymi i zrozumieć to, co ustawodawca miał na myśli, dopasować nasz sposób funkcjonowania do tego, żeby być lege artis z systemem podatkowym. To powoduje znaczący wzrost kosztów: na doradców podatkowych, na systemy IT, na błędy itp. Niezależnie od poglądów politycznych trzeba pamiętać, że system podatkowy przede wszystkim najlepiej funkcjonuje wtedy, kiedy jest przewidywalny. Dodatkowo szybko wprowadzane zmiany są pełne luk, niedomówień i błędów, które na szczęście są powoli naprawiane.

Należy pamiętać jednakże o benefitach: jak spojrzymy na wsparcie skarbu państwa w czasie pandemii – oraz porównamy do krajów Unii Europejskiej – to w Polsce ono było. Były i są kraje, gdzie tego wsparcia nie było w ogóle, gdzie przedsiębiorstwa zostały pozostawione same sobie. Ten obraz nigdy nie jest czarno-biały. Jest wiele odcieni szarości.
Jeżeli podatki cały czas się będą zmieniać, urosną jeszcze bardziej koszty. Staniemy się mniej konkurencyjni. I to może powodować, że część biznesu będzie się z Polski wynosić.

Ekotrendy wśród przedsiębiorców, czyli jak dbać nie tylko o zyski, ale i korzyści dla otoczenia?

To już nie jest tylko trend. To jest prawdziwy biznes, coś bardzo pozytywnego. Pracownicy i inwestorzy oczekują, że firmy będą prowadzić biznes odpowiedzialnie, m.in. nie będą zatruwać środowiska. W krótkiej perspektywie to jest wyzwanie dla menadżerów, gdyż przedsiębiorstwa są mierzone wg. zysku rocznego. A efekty tych inwestycji nie są łatwo mierzalne i nie dają natychmiastowych wyników. Trudno dostrzec i wycenić długoletnią perspektywę.

Ważne jest, żeby pod koniec dnia móc sobie spojrzeć w oczy i z dumą opowiadać o tym, co robię. Nie zatruwam wody, nie niszczę – ale też o tym mówię.
Dbanie o środowisko to nie jest koszt, ale inwestycja.

Społeczna odpowiedzialność biznesu. Czy to się opłaca?

Tak – bardzo się opłaca. Pracownicy są efektywniejsi. Poprawiamy dobrostan (well-being) zespołu, czyli pośrednio zmniejszamy koszty. Z kolei, jeśli klienci w nas wierzą i widzą, że prowadzimy biznes w sposób odpowiedzialny – chętniej kupują nasz produkt. Wierzę, że wszystko, co zawiera się w pakiecie ESG, jest inwestycją, która się opłaca.

Maciej Müldner
CFO Grupy dentsu w Polsce i w Europie Środkowo-Wschodniej

Najnowsze

Najlepszy partner w biznesie

Dynamicznie zmieniająca się sytuacja geopolityczna wymusza na przedsiębiorcach konieczność odnalezienia się w nowych okolicznościach. To owa umiejętność podążania za nowym,...

Panorama Zarządzania

Wojna w Ukrainie wpłynęła na działalność agencji PR Wybuch wojny w Ukrainie okazał się kolejnym, po pandemii, wyzwaniem dla branży PR-owej. Z...

Panorama Lifestyle

Zaledwie 1 proc. ojców korzysta z urlopu rodzicielskiego W Polsce nadal zbyt mało par mających małe dziecko dzieli się urlopem...

Panorama Inwestycji

Polskie firmy nie umieją efektywnie komunikować się z inwestorami Główną barierą w pozyskaniu kapitału przez polskie firmy jest brak odpowiedniej komunikacji potrzeb...

Panorama Gospodarki

Będą dopłaty dla gospodarstw ogrzewanych gazem LPG Senat pracuje nad ustawą, która wprowadza dopłaty dla gospodarstw domowych analogiczne do tzw. dodatku...