Advertisement

Catalyst nie zawiódł od ponad dwóch i pół roku

Już bez mała 11 kwartałów giełdowi emitenci obligacji korporacyjnych nienagannie spłacają swoje zadłużenie.

Wyliczany przez Obligacje.pl wskaźnik niespłaconych papierów dłużnych spadł do 1,1 proc. na koniec II kw. notując najniższy poziom od dwóch i pół roku. Mówi on o tym, jaka część kapitału z wygasających w ostatnich 12 miesiącach obligacji firm nie wróciła do inwestorów. Przy czym statystyki te – już po raz ostatni – wciąż pozostają pod wpływem ostatnich umorzonych serii podporządkowanych obligacji Getin Noble Banku, jakie wygasać powinny były w drugiej połowie 2024 r.

Jeśli zatem pominąć statystyczny efekt rozłożonych w czasie skutków umorzenia długu GNB z września 2022 r., śmiało mówić można o blisko 11 kwartałach bez ani jednego zdarzenia kredytowego na Catalyst. Tyle bowiem mija od ostatnich problemów ze spłatą, które dotknęły właścicieli papierów dłużnych Europejskiego Centrum Odszkodowań.

Utrzymanie dobrej passy w najbliższych miesiącach oznaczałoby zatem spadek 12-miesięcznego wskaźnika defaultów do zera na koniec września, co byłoby dopiero drugim takim przypadkiem w jego kilkunastoletniej historii (indeks liczymy od 2013 r.). Poprzednim razem miało to bowiem miejsce w 2022 r., gdy rynkowym statystykom przestała w końcu ciążyć sprawa GetBacku, ale znajdowaliśmy się w przededniu przymusowej restrukturyzacji Getin Noble Banku (poniższy wykres jak na dłoni pokazuje skalę obu zjawisk).

Naturalnie z każdym kolejnym kwartałem pełnej spłacalności notowanych na GPW korporatów narastać może przekonanie o nadmiernym optymizmie rynku, zwłaszcza jeśli 10-letnia wartość indeksu defaultów to ponad 3,3 proc., co podpowiada, że w długim terminie całkowite uniknięcie wszelkich zdarzeń kredytowych może być niewykonalne. Szczęśliwie, przez lata rynek długu przedsiębiorstw dojrzał, został bardzo mocno doregulowany (może aż za mocno), a podmioty o wątpliwej reputacji zostały z niego wykluczone.

Warto natomiast odnotować, że niezmącony spokój w II kw. przerwały obawy inwestorów o sytuację finansową Ghelamco, którego obligacje przecenione zostały nawet o 40 proc. Od tego czasu ich notowania zdołały sporo odbić, a sam deweloper przekonuje, że już ma środki na spłatę obligacji w połowie lipca (30 mln zł) oraz pracuje nad pozyskaniem pieniędzy na kolejne wykupy, przypadające we wrześniu, a później w lutym przyszłego roku (odpowiednio 170 i 240 mln zł).

W ostatnich miesiącach giełdowy rynek obligacji przedsiębiorstw dotyka jednak nieco inny problem ze spłatami – fala przedterminowych wykupów, najczęściej związanych z możliwością uplasowania nowego długu na lepszych warunkach. Aczkolwiek nie wszyscy decydują się na emisje refinansujące, by przypomnieć, że w II kw. z papierami dłużnymi pożegnały się Pekabex oraz Voxel.

Najnowsze

Ważniejszy czas i wypoczynek niż prezenty rzeczowe

Najwięcej Polek i Polaków, gdyby otrzymało od Mikołaja dodatkowe 5 tys. zł, przeznaczyłoby tę kwotę na wyjazd wypoczynkowy –...

Siedmiu wspaniałych

Raport 7 Wspaniałych to zestawienie liderów, którzy wyznaczają kierunek rozwoju najważniejszych sektorów polskiej gospodarki. W tym roku wyróżniamy osobowości, które szczególnie...

Energetyka – Polska szykuje się na boom gazowy do 2031 r.

Polskie zapotrzebowanie na gaz ziemny ma osiągnąć ok. 29 mld m³ rocznie do 2031 r., co oznacza wzrost o blisko 55 proc. względem obecnego...

RYNEK NIERUCHOMOŚCI – Stabilizacja przed kolejną falą wzrostów?

Rok 2025 przyniósł stabilizację na rynku. Ceny ofertowe zatrzymały się, a w przypadku cen transakcyjnych odnotowano nawet spadki. To efekt mniejszej...

Ubezpieczyciele w obliczu przyspieszenia cyfryzacji i reform regulacyjnych

Ubezpieczyciele w regionie CEE zwiększyli składki z tytułu ubezpieczeń innych niż na życie z 18 mld euro w 2018...