Regularna spłata kredytu hipotecznego w pandemii ma absolutny priorytet

0
18

Pandemia wyostrzyła istotną cechę polskiego sektora pożyczkowego: w pierwszej kolejności spłacamy raty kredytu hipotecznego – wynika z doświadczeń ekspertów Domu Kredytowego Victoria. Badania i dane z sektora bankowego potwierdzają, że posiadanie własnego mieszkania lub domu jest dla nas tak ważne, że wszystkie inne zobowiązania traktujemy jako mniej istotne. Obchodzony 17 listopada Ogólnopolski Dzień bez Długów to okazja do refleksji nad topografią naszego zadłużania się.

Według Agaty Antosiewicz, dyrektor działu kredytowego w Domu Kredytowym Victoria, w dobie pandemii, która pogorszyła sytuację finansową wielu gospodarstw domowych, kredytobiorcy utwierdzili się w tym, co wiedzą od dawna: duże i długotrwałe zobowiązania kredytowe, w tym hipoteczne, trzeba spłacać w pierwszej kolejności. – I tak właśnie postępują, robią to często kosztem mniejszych kredytów gotówkowych, zadłużenia z kart kredytowych i comiesięcznych opłat – mówi Agata Antosiewicz.Dotyczy to w zasadzie wszystkich grup kredytobiorców. W portfolio warszawskiego dewelopera Victoria Dom, dla którego pracuje DK Victoria, poszukujący kredytów mieszkaniowych stanowią pełny przekrój społeczny: od singli, poprzez młode małżeństwa, osoby dojrzałe w przedziale 5060 lat zaciągające kredyty razem z dziećmi, aż po osoby z 60 plus mające oszczędności i potrzebujące ich uzupełnienia w stosunkowo niewielkiej kwocie 80120 tys. zł. Największą grupę stanowią w tym zasobie młode pary w związkach nieformalnych. Średnie zobowiązanie dla wszystkich kredytobiorców to 310 tys. zł.

Tylko rozsądnie

Agata Antosiewicz pytana o to, jak zaciągać zobowiązania, żeby nie wpaść w kłopoty finansowe, opowiada krótko: rozsądnie. – Przede wszystkim przestrzegamy naszych klientów, żeby decyzji o zaciągnięciu kredytu nie podejmowali spontanicznie. W przypadku kredytów hipotecznych powinny to być bardzo dokładnie przemyślane decyzje. To nasze zobowiązanie długoterminowe. Nie rekomendujemy także brania najwyższego, możliwego kredytu. To może być ryzykowne na niestabilnym rynku pracy i co za tym idzie niebezpieczne dla naszych comiesięcznych przychodów – mówi Antosiewicz. Znając stan swego obecnego i prognozowanego zadłużenia, należy także dokładnie przeanalizować wydatki. Na pewno mamy takie, z których można zrezygnować lub je ograniczyć. Warto zrobić szczegółowy plan i wskazać punkty, w których takie oszczędności będą kosztowały najmniej wyrzeczeń – wyjaśnia. – Kredytobiorcom ze skłonnością do zadłużania się ponad miarę zdecydowanie odradzamy branie kredytu za wszelką cenę. Stąd tylko krok do spirali długów – dodaje.

Najlepszy moment na kredyt

Dziś kredyty są bardzo tanie, gdyż nigdy dotąd stopy procentowe nie były tak niskie. – Faktycznie to jest dobry moment na decyzję o kredycie. Lokaty bankowe nie przynoszą zysku, a banki podczas drugiej fali pandemii nie wykonują tak nerwowych ruchów jak w marcu i kwietniu.

Teraz warunki kredytowe zostały nieco poluzowane i są dostępne nawet dla osób prowadzących działalność gospodarczą, czy freelancerów – mówi Antosiewicz.

Jak wyjaśnia, eksperci Domu Kredytowego Victoria są swego rodzaju buforem przed zaciągnięciem nadmiernego kredytu hipotecznego. – Najpierw badamy, czy klienta w ogóle stać na kredyt czy nie, potem przedstawiamy mu realia kredytowe, przede wszystkim długoterminowe niebezpieczeństwo zmiennej stopy procentowej. Dziś rata jest niska, ale za rok może wzrosnąć. Rozmawiamy o możliwościach zabezpieczenia się przed taką sytuacją – mówi. Choć rola ekspertów na ogół kończy się na etapie przyznania kredytu, to zdarza się, że klienci wracają z prośbą o poradę, co robić, np. w sytuacji utraty pracy. – Pomagamy, doradzamy, ale w takich sytuacjach zawsze radzimy: skontaktujmy się z bankiem, negocjujmy, poszukajmy dodatkowego zabezpieczenia – dodaje. 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here